CIĄŻA

O ile zwiększa się zapotrzebowanie kaloryczne kobiety ciężarnej?

9 stycznia 2019

Żywienie w ciąży już od dłuższego czasu brane jest pod lupę lekarzy i dietetyków. Same przyszłe mamy także są coraz bardziej świadome tego, jak należy się odżywiać, aby zaopatrzyć organizm w niezbędne składniki odżywcze i odpowiednią dawkę energii. Ale jak to jest dokładnie z tym zapotrzebowaniem kalorycznym ciężarnych? Sprawdźmy!

Ze skrajności w skrajność…

Dla organizmu nie ma nic ważniejszego niż zachowanie stanu homeostazy, która jest niezbędnym warunkiem zdrowia. Dlatego każda przyszła mama powinna dbać o prawidłowe funkcjonowanie organizmu – szczególną rolę w tym względzie odgrywa żywienie w ciąży. Często jednak kobiety popadają ze skrajności w skrajność, tzn. albo „jedzą za dwoje”, przez co zdecydowanie za szybko i za dużo przybierają na wadze, albo wręcz przeciwnie – trzymają ścisłą dietę, by nie przytyć. Każda z tych sytuacji jest wybitnie niebezpieczna zarówno dla mamy, jak i dla dziecka.

Dlaczego właściwe żywienie w ciąży jest ważne?

Odpowiedź jest prosta – bo to niewłaściwe pociąga za sobą szereg komplikacji, tworząc poważne zagrożenie dla życia lub/i zdrowia maluszka oraz jego mamy. A bardziej konkretnie…

Przejadanie się, czyli przyjmowanie znacznie większej ilości kalorii niż faktycznie jest potrzebna (zgodnie z klasyczną poradą „jedz za dwoje”), powoduje nadwagę, której następstwem mogą być m.in. cukrzyca ciążowa i nadciśnienie tętnicze. To ostatnie często powoduje – wbrew pozorom – niską wagę urodzeniową, zaś cukrzyca może przysporzyć poważnych problemów podczas porodu (w jej wyniku dziecko może z kolei mieć za dużą wagę). Oczywiście nie należy zapomnieć o innych poważnych następstwach dla mamy, jak np. chroniczny ból pleców czy rozwój żylaków.

Równie niebezpieczne jest odchudzanie się w czasie ciąży. Może spowodować ono znacznie więcej problemów niż tylko zbyt niską masę urodzeniową. Dzieci ciężarnych matek trzymających rygorystyczną dietę narażone są m.in. na poród przedwczesny oraz rozmaite zaburzenia rozwojowe.

Zapotrzebowanie kaloryczne ciężarnej

Każdy specjalista ma nieco odmienny pogląd na tę kwestię. Choć zalecenia się różnią, przyjmuje się, że w pierwszym trymestrze ciąży zapotrzebowanie kaloryczne nie zwiększa się wcale lub zwiększa się nieznacznie (poza skrajnymi przypadkami, gdzie ciężarna ma niedowagę, ta kwestia wymaga jednak konsultacji medycznej). W drugim trymestrze dobowe zapotrzebowanie zwiększa się średnio o około 300 kcal, a w trzecim trymestrze – najbardziej wymagającym, gdzie wzrostowi ulega też przemiana materii – może wynosić średnio 400-500 kcal wedle różnych źródeł.

Oczywiście musimy brać pod uwagę fakt, że są to tylko uśrednione dane, które mają stanowić pewien punkt zaczepienia, natomiast rzeczywiste zapotrzebowanie kaloryczne u każdej ciężarnej będzie inne. Jest ono uzależnione od szeregu czynników, jak wiek, waga i wzrost, rodzaj wykonywanego zawodu, poziom aktywności fizycznej, ciąża mnoga, itd. Z wytycznych możemy natomiast z całą pewnością wywnioskować, że zapotrzebowanie kaloryczne zwiększa się wraz z kolejnymi miesiącami ciąży.

Pamiętajmy, że nawet rzeczone 500 kcal to tak naprawdę niedużo, jeśli przełożymy je na konkretne produkty spożywcze. Dla przykładu 100 g najpopularniejszych na rynku batoników dostarcza od około 440 do 490 kcal. Z kolei 100 g chipsów dostarcza już dużo ponad 500 kcal. Oczywiście to przykłady produktów, po które ciężarna nie powinna sięgać. Jak zatem rzecz wygląda w przypadku znacznie bardziej wartościowej żywności?

Najróżniejsze rodzaje chleba (żytni, pszenny, ze słonecznikiem) zawierają ponad 200 kcal na każde 100 g, podobnie różne rodzaje bułek. Zaledwie 100 g pestek dyni pokrywa dzienne zapotrzebowanie w trzecim trymestrze, bo dostarcza ponad 500 kcal! Zdecydowanie mniej kaloryczne są takie warzywa i owoce jak np.: agrest (około 40 kcal/100 g), bakłażan (20 kcal/100 g), brokuły (27 kcal/100 g) czy czereśnie (60 kcal/100 g). Jednak i one jakieś kalorie mają, zatem nie można jeść ich bez ograniczeń.

Każda dodatkowa kromka chleba, plasterek wędliny czy żółtego sera, każda kostka czekolady, choć teoretycznie przecież niewielkie (nawet nie odczujemy ich zjedzenia), dostarczają kalorii. Warto zatem kontrolować, co się je i w jakich ilościach. Możemy zapisywać. To oczywiście zadanie czasochłonne i wymagające pewnej dyscypliny, ale warto spróbować choćby przez 2-3 dni, a następnie policzyć owe kalorie, by uświadomić sobie, jak ważne jest racjonalne podejście do diety – nie tylko w okresie ciąży, ale zawsze.

Jak widać, naprawdę nie trzeba „jeść za dwoje”, aby zapewnić organizmowi odpowiednio większą porcję kalorii i tym samym pokryć jego zapotrzebowanie na wszystkie składniki odżywcze. Naturalnie trzeba też mieć świadomość tego, że liczy się nie tylko ilość, ale przede wszystkim jakość spożywanych produktów, bo to ona decyduje o tym, czy ciężarna zaopatrzy się w cenne witaminy, minerały i inne niezbędne składniki diety.

Materiał partnerski

Polecane dla Ciebie