MACIERZYŃSTWO

Jak ułatwić sobie powrót do pracy po urlopie macierzyńskim?

14 sierpnia 2018

Roczny urlop macierzyński to prawdziwa wygoda dla mam. Po obu ciążach korzystałam właśnie z takiego urlopu i nie wyobrażałam sobie wcześniejszego powrotu do pracy. Możliwość spędzenia co najmniej dwunastu miesięcy z dzieckiem daje nam mamom szansę śledzenia najważniejszych etapów rozwojowych maluszka. Nawet sobie nie potrafię wyobrazić jak trudno kiedyś musiało być mamom wrócić do pracy po niespełna pół roku od narodzin dziecka. Teraz mamy możliwość wydłużenia tego okresu o tzw. urlop rodzicielski, a potem jeszcze o urlop wypoczynkowy. 

Po pierwszej ciąży do pracy wróciłam dopiero po siedemnastu miesiącach od porodu. Wprawdzie wróciłam na kilka dni zaraz po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, ale zostałam chamsko zwolniona. Słowo chamsko użyte jest tutaj nie bez przyczyny, gdyż mój ówczesny pracodawca nie zakończył tego okresu mojego życia z klasą. No, ale nie ma co rozpamiętywać, gdyż zrobił mi wówczas przysługę i pozwolił spędzić mi w domu jeszcze kilka miesięcy. Teraz do pracy wróciłam po czternastu miesiącach i ten powrót okazał się zupełnie inny niż poprzedni. 

Kiedy wracałam do pracy po narodzinach Karoliny, wcale nie miałam ochoty tego robić. Bałam się, że stracę moje dziecko na rzecz niani i że ominą mnie wszystkie ważne etapy rozwojowe. Poza tym nastroje panujące w tamtej firmie też jakoś nie zachęcały do powrotu. Patrząc z perspektywy czasu cieszę się, że postanowiono mnie wtedy zwonić, bo nie trafiłabym do firmy, w której pracuję teraz. 

Owszem mam teraz znacznie więcej pracy, ale nie ubolewam nad tym, bo czas dzięki temu płynie znacznie szybciej. Nigdy też nie ukrywałam, że ja lubię jak się coś dzieje w firmie. Poza tym o wiele milej wraca się do miejsca, w którym na Ciebie czekają, do miejsca w którym czujesz się i jesteś potrzebna. U mnie tak właśnie było.

Jak zatem sprawić by powrót do pracy po macierzyńskim okazał się całkiem przyjemny?

Wiele zależy przede wszystkim od Twojego nastawienia. To w zasadzie jest klucz do wszystkiego. Ja pod koniec urlopu macierzyńskiego miałam już serdecznie dosyć siedzenia z dzieciakami w domu. Ten rok, chociaż przyjemny, dał mi mocno w kość. Wykończył mnie fizycznie i psychicznie, więc powrót do pracy to było coś na co czekałam z utęsknieniem. Wiadomo, jak każda matka przeżywałam rozstanie z dzieckiem, ale możliwość spędzenia kilku godzin bez nich jest naprawdę cudowna. 

Wiem, brzmi to trochę strasznie, ale dzięki temu, że spędzam te siedem godzin poza domem, mam większą ochotę na spędzanie tego czasu faktycznie z nimi, a nie obok nich. Obowiązki domowe nie uciekną, a dzieci rosną i potrzebują kontaktu z mamą. Dzięki temu, że wróciłam do pracy ten nasz kontakt jest przyjemniejszy. Jestem bardziej zrelaksowana i zdecydowanie mniej się wkurzam. Mogłabym też pokusić się o stwierdzenie, że w pracy odpoczywam, mimo, że zarobiona jestem po uszy. 

Także droga mamo wiedz, że jeśli obawiasz się swojego powrotu do pracy, to koniecznie musisz zmienić swoje nastawienie i zacząć myśleć o tym pozytywnie. Zostawienie dziecka z nianią, babcią czy w żłobku to nie jest nic strasznego, a Tobie pozwoli to na oczyszczenie Twojego umysłu. Po sobie widzę, że te kilka godzin izolacji od dzieci ma na mnie bardzo dobry wpływ. 

Skoro wspomniałam już o zostawianiu z kimś dziecka, to warto ułatwić sobie powrót do pracy zostawiając dziecko z kimś komu się ufa. Jeśli masz możliwość skorzystania z pomocy dziadków – zrób to! Jeśli nie, odpowiednio wcześnie zatrudnij nianię lub rozpocznij adaptację w żłobku. Jeśli dziecko w Twojej obecności będzie przebywało także z osobami, które docelowo będą się nim opiekowały, to moment rozstania zniesie całkiem dobrze. Musisz dać mu też szansę przyzwyczaić się do Twojej nieobecności, więc zostawiaj je jak najczęściej pod opieką tych osób. Niech wie, że Twoje wyjście zawsze kończy się Twoim powrotem. Da mu to poczucie bezpieczeństwa. Misiek adaptację w żłobku przeszedł całkiem znośnie. Wiadomo, że płakał – większość dzieci to robi, ale od kilku dni widać zmianę w jego zachowaniu. Nie siedzi już wystraszony w krzesłku do karmienia, kiedy po niego przychodzimy, lecz ładnie się bawi na podłodze z innymi dziećmi. Mało tego, nie biegnie do nas jak tylko pojawiamy się w drzwiach. A to oznacza, że mu się tam podoba. Serce matki jest spokojniejsze, szczgólnie podczas tych kilku godzin w pracy. To też znacznie ułatwia sprawę. 

Dla Twojego dobra przed powrotem do pracy umów się także na spotkanie z Twoim pracodawcą. Przedyskutujcie istotne dla Ciebie elementy. Dowiedz się jakie pracodawca ma wobec Ciebie oczekiwania i zastanów się czy jesteś w stanie im sprostać. Jeśli masz obawy, nie bój się o nich powiedzieć. Jeśli karmisz piersią i chcesz korzystać z przysługującej Ci przerwy na karmienie, warto uprzedzić o tym pracodawcę wcześniej, żeby mógł się do tego przygotować. Nie obiecuj pracodawcy rzeczy, których nie będziesz w stanie zrealizować. Dyspozycyjność nie będzie teraz Twoją mocną stroną, ale zorganizowanie już tak. Nie bez powodu mówi się, że mamy są znacznie lepiej zorganizowanymi pracownikami, niż bezdzietni. My potrafimy ogarniać wiele rzeczy na raz i robimy to naprawdę dobrze. Wykorzytaj w pracy umiejętności planowania, które doskonaliłaś przez rok, podczas urlopu macierzyńskiego.

Rozmowę warto przeprowadzić też z meżem. Twój powrót do pracy wiąże się też z wieloma zmianami organizacyjnymi w domu. Warto więc poświęcić chwilę i ustalić podział obowiązków, jaki będzie od tego czasu panował w Waszym domu. Zapewne mąż nie będzie zadowolony z takiego obrotu sprawy, ale przecież decydując się na założenie rodziny, nie mógł myśleć, że nic się nie zmieni. Musicie się przeorganizować tak, by każde z Was miało czas na wypełnienie poszczególnych zadań, a także na chwilę dla siebie.

Kiedy już wrócisz do firmy zacznij od lekkich spraw. Nie bierz na siebie za dużo. Stopniowo wpadaj w tzw. wir pracy, nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Oczywiste jest to, że podczas Twojej nieobecności w firmie nastąpiły zmiany. Pozwol sobie się z nimi zapoznać i oswoić. Z odpowednim nastawieniem uda Ci się to szybciej niż myślisz. Tak jak Twoje dziecko potrzebuje okresu adaptacyjnego w żłoku, tak samo Ty potrzebujesz czasu by przywyknąć do roli pracującej na etacie mamy. 

Powiedz, czy powrót do pracy jeszcze przed Tobą? Może właśnie jesteś na tym etapie lub niedawno przez to przechodziłaś? A może zdecydowałaś się skorzystać z urlopu wychowawczego i powrót do pracy odłożyłaś w czasie? Zostaw komentarz, chętnie się dowiem, na jakim etapie teraz jesteś. 

Polecane dla Ciebie