MACIERZYŃSTWO

Jak ogarnąć rzeczywistość po powrocie do pracy?

27 lipca 2018

Jednym z najtrudniejszych elementów powrotu do pracy po urlopie macierzyńskiem jest dostosowanie się do nowych warunków. Pierwsze kilka tygodni to niewątpliwe trudny okres – nie tylko dla mamy, ale również dla całej rodziny. Zmienia się naprawdę dużo. Przy dwójce dzieci dobra organizacja czasu to podstawa, a i tak człowiek wieczorem pada zmęczony na kanapę i zasypia na siedząco. Znam to z doświadczenia.

Wróciłam do pracy dwa tygodnie temu i chyba najbardziej na tym powrocie ucierpiał blog, gdyż poświęcam mu znacznie mniej czasu niż do tej pory. Rodzina zawsze była i będzie dla mnie najważniejsza, więc kiedy teraz spędzam siedem godzin w biurze, to staram się przeznaczać jak najwięcej czasu na przebywanie z najbliższymi. Kończę o 15, a to jeszcze całkiem sensowna godzina, żeby zaplanować coś przyjemnego dla każdego z nas – czy to wycieczkę rowerową czy może wspólny wypad na basen. 

Zawsze jednak miałam problem z dobrą organizacją. Wprawdzie nie w pracy, bo tam jakoś udaje mi się spiąć pośladki i robić swoje. Za to w domu, jak tylko przekraczam próg naszego mieszkania, włącza mi się tryb slow i zwalniam. A skoro tak, to muszę walczyć o każdą minutę – zarówno czasu dla siebie jak i dla rodziny, czy tego przeznaczonego na obowiązki domowe.  

Jak zatem dobrze się zorganizować?

Planowanie to klucz do wszystkiego. Prawda jest taka, że mama musi myśleć o milonie spraw – od tego co ugotować, by wszyscy byli zadowoleni, do tego w co się ubrać by było jej wygodnie przez kilka godzin za biurkiem. I nie ma tutaj znaczenia czy ma wsparcie w tacie, czy też nie. Ja na pomoc męża nie mogę narzekać, bo przez ostatnie dwa tygodnie spisywał się na medal zajmując się dziećmi i domem, ale tak czy siak wiele jest na mojej głowie. Poza tym nie od dziś wiadomo, że kobiety są lepsze w planowaniu. No chyba, że chodzi o wczasy. Wtedy w naszym domu pałeczkę przejmuje Przemek.

Co możesz zaplanować by ułatwić sobie życie? 

Możesz zacząć od najłatwiejszego. Posiłki! Jeśli zrobisz to sprytnie, to nie będziesz musiała codziennie stać przy garach. Ja bardzo lubię gotować, ale tylko wtedy gdy mam na to czas. W tygodniu niestety nie mogę sobie pozwolić na przygotowywanie wymyślnych potraw, chociaż gotowanie właśnie takich sprawia mi największą przyjemność. Cześć posiłków możesz ogarnąć już w weekend. Sos do spaghetti, gołąbki, pierogi z powodzeniem można zamrozić i wyciągać w razie potrzeby. Leczo, klopsiki w sosie bez problemu zawekujesz, a niektóre z potraw możesz gotować raz na kilka dni. Ja jestem zwolenniczką dań jednogarnkowych i zapiekanek. Sprawdzają się świetnie w takiej sytuacji i bez problemu można je zabrać i zjeść obiad w pracy.

Posiłki są podstawą planowania, ale dobrze jest też zaplanować zakupy, żeby nie biegać bez sensu do sklepu. Poza tym codzienne wizyty w sklepach nie są zbyt przyjazne dla naszego portfela, bo nie wiem jak Ty, ale ja zawsze kupię coś ekstra, czego w danej chwili nie potrzebuję. Jeśli możesz, skorzystaj z opcji zakupów internetowych. Pieluchy, deserki, obiadki, kasze, środki czystości to produkty, które bez problemu mogą poleżeć. Z pewnością Ci się nie zepsują, a zamawiając je przez internet możesz zaoszczędzić, szczególnie że przy większych zakupach zwykle masz darmową dostawę. Mało tego, po jedzenie też nie musisz codziennie biegać. Wystarczy, że raz w tygodniu wybierzesz się na większe zakupy, a na bieżąco będziesz kupować jedynie pieczywo. Dzięki temu można naprawdę zaoszczędzić nie tylko pieniądze, ale i czas, który po powrocie do pracy jest niezwykle cenny. 

Obowiązki domowe również można sobie zaplanować. Utrzymanie czystości z pewnością ułatwiają nowoczesne roboty sprzątające, ale wszystkiego za nas nie wykonają, więc warto je podzielić na wszystkich członków rodziny. Sprzątanie po obiedzie, opróżnianie zmywarki, odkurzanie nie wymagają nie wiadomo jakich umiejętności, rozwieszenie prania także, więc spokojnie przy tych czynnościach może Ci pomóc Twoja druga połówka. Jeśli nie chce się ruszyć, to raz czy drugi nie zrób prania. Jeśli zabraknie mu czystych gaci, to może się zorientuje, że powinien Ci pomagać. Poza tym mężowi możesz powiedzieć wszystko, więc jeśli oczekujesz od niego pomocy, to mu o tym powiedz. Nie licz na to, że się sam domyśli, bo z tym różnie bywa. Sama wiesz jacy są faceci. Jak im nie powiesz to cieknący kran będzie przeciekał przez kilka miesięcy.  😛  Nie bój się swojego męża, on nie gryzie. Poza tym powinien być Twoim partnerem, a Ty nie jesteś służącą całej rodziny. 

Zapisuj wszelkie umowione wizyty – u lekarza, fryzjera czy kosmetyczki. Ubrania dla siebie i dzieciaków szykuj dzień wcześniej, żebyś rano nie biegała nerwowo i nie szukała odpowiedniego stroju. Czasem zwykły t-shirt i jeansy wystarczą. Pozwól sobie pomagać. Jeśli ktoś oferuje Ci pomoc skorzystaj z niej. Nie jesteś robotem i czasem warto poprosić o pomoc mamę, przyjaciółkę czy teściową. 

Nie zapomnij zaplanować też czasu dla siebie. Jeśli raz w tygodniu pozwolisz sobie na wieczorne wylegiwanie się w wannie, to dom Ci się przez to nie zawali, a Twoje wewnętrzne ja będzie Ci za to wdzięczne. Wieczór w wannie połączony z pielęgnacją twarzy i ciała pozwoli Ci się zrelaksować. Idealny do tego wydaje się piątek. Po całym tygodniu życia na wariackich papierach, w piątek odpuść sobie wszelkie obowiązki i zajmij się sobą. Pamiętaj, że zrelaksowanej i szczęśliwej mamie o wiele łatwiej jest ogarnąć rzeczywistość niż tej znerwicowanej i wiecznie dążącej do doskonałości pani domu. Poza tym, w życiu są inne przyjemności niż pranie, sprzątanie, prasowanie i gotowanie. Niekóre z nich czasem warto sobie odpuścić. 

Polecane dla Ciebie