SPORT

Pomysł na sobotę w Berlinie

15 maja 2018

W mailach pytacie mnie, czy mieszkając w Szczecinie zdarzało mi się bywać na meczach Herthy z nieodległego przecież Berlina. Otóż tak, wyjazd na którykolwiek z meczów rozgrywanych na potężnym Olympiastadion jest śmiesznie łatwy i co równie ważne, nie zrujnuje waszego portfela.

Ok, nigdy jeszcze nie dostałem maila od czytelnika – to jest domeną mojej żony, ale mimo to, chciałbym Wam pokazać, że wyjazd na mecz Herthy jest doskonałym pomysłem na przyjemne spędzenie wolnego dnia.
Po pierwsze podkreślić należy, że ze Szczecina daleko jest niemal wszędzie. Nad morze? W sezonie około 2-3 godzin jazdy samochodem. W góry? Do tych najbliższych dojedziemy w około 5 godzin. Do Warszawy? Jeśli akurat nie przewróci się pociąg z węglem, dojedziemy w około 6 godzin. O innych regionach Polski nawet nie będę wspominał. Na szczęście wyjątkiem od tej reguły jest stolica Niemiec, do której mamy niemal rzut kamieniem. Znam osoby, które do Berlina autem potrafią dojechać w mniej niż 1,5 godziny.

Jadąc na mecz Herthy osobiście jednak polecałbym skorzystanie z połączenia kolejowego. Pociągi do Berlina jeżdżą bardzo często, są dość wygodne, a trasę pokonują w około 2,5 godziny. Jako, że mecze Bundesligi zwykle odbywają się w soboty i niedziele, skorzystanie z pociągu okaże się też dość tanie. Obowiązują wtedy Brandenburg-Berlin-Ticket (BT), dzięki którym, za kwotę 29 euro, do Berlina i z powrotem pojechać może aż 5 osób. Co ważne bilety te obowiązywać będą również, gdy będziemy chcieli skorzystać z komunikacji miejskiej.

Pociągi jeżdżą dość regularnie. W Berlinie znaleźć się możemy już stosunkowo wczesnym rankiem, tak by do meczu zrobić jeszcze zakupy lub zwiedzić miasto. Większość meczów w niemieckiej ekstraklasie rozgrywanych jest o godzinie 15.30, więc możemy sobie tak rozplanować dzień, żeby wolnego czasu mieć jak najwięcej.

Stadion Olimpijski jest dość mocno oddalony od centrum miasta. Obiekt znajduje się w miejscu starego stadionu, na którym odbywały się Igrzyska Olimpijskie w 1936 r., a medale zdobywali Jesse Owens i Maria Kwaśniewska (przy okazji, mocno polecam zapoznanie się z jej piękną historią, na podstawie której można by nakręcić oscarowy film).

Na dojazd tam ze ścisłego centrum należy przeznaczyć kilkadziesiąt minut. I najlepiej zrobić to możliwie jak najszybciej – tak aby uniknąć pociągów zapełnionych kibicami i kolejek przed wejściem na teren obiektu.
Warto też pamiętać, że od niedawna na stadion nie można wchodzić z torbami, których obrys jest większy od kartki formatu A4. Większe pakunki trzeba niestety zostawić w depozycie, który kosztuje od 3 do 5 euro.

Każdy mecz w Berlinie to wielkie piłkarskie święto. Przed stadionem i w jego wnętrzu ustawionych jest masa budek z pamiątkami, jedzeniem i piwem. Średnia liczba widzów na Olympiastadion w ostatnich sezonach przekracza 50.000 osób. Bilety najlepiej jest kupić przez internet, za pośrednictwem klubowej strony internetowej. Najtańsze wejściówki, w zależności od atrakcyjności rywala, kosztują od ok. 25 do 30 euro.

A co z poziomem spotkań? Cóż, nijak nie da się porównać Bundesligi z polską ekstraklasą i to nawet gdy weźmiemy pod uwagę, że co roku Hertha prezentuje dość przeciętny poziom. Właściwie, Herthę uznać można za ewenement w skali europejskiej – Berlin jest chyba jedyną stolicą, której klub piłkarski nie liczy się w walce o mistrzostwo kraju.
Przed nami Mistrzostwa Świata w Rosji. Nowy sezon Bundesligi ruszy dopiero za kilka miesięcy, ale już teraz zachęcam Was, aby wybrać się wtedy na mecz do Berlina. To naprawdę świetna sprawa i możliwość zobaczenia nieco innej piłki niż ta, z którą mamy do czynienia w Polsce.

Polecane dla Ciebie