KAROLINA

Czwarte urodziny Karoliny – relacja

8 marca 2018

Nasza Karolina 19 stycznia skończyła cztery lata. Organizacja jej urodzin zajęła nam sporo czasu. Najpierw pochorowali się goście i z dzisięciorga dzieci zrobiło nam się pięcioro, a później zapalenie ucha przechodziła sama zanteresowana, więc przyjęcie było przekładane dwukrotnie. Odbyło się dopiero 10 lutego.

Wśród zaproszonych gości były dzieci z rodziny, dzieci naszych znajomych, sąsiadów oraz dwie dziewczynki z przedszkola. Karolinka sama zadecydowała, że tematem przewodnim urodzin będą Muminki.  Tak ją zaraziliśmy miłością do tej bajki, że nawet próba przekonania jej do motywu Elsy i Anny była nieskuteczna, co było dla nas wielkim zaskoczeniem. Musiały być Muminki. A na torcie koniecznie chciała mieć Bukę. Większość dzieci w tym wieku boi się Buki, ja zresztą sama jej się bałam kiedy byłam dzieckiem, ale nie Karolina. Buka jest jej ulubioną bohaterką. 

W związku z tym, że nie było mowy o organizacji urodzin w naszym malutkim mieszkaniu, to szukaliśmy odpowiedniego miejsca, które pozwoli spełnić marzenia naszej czterolatki. Początkowo rozważaliśmy osiedlową bawialnię, ale tam ciężko byłoby zorganizować urodziny tematyczne. Poza tym nasza bawialnia czystością nie grzeszy, jak większość. Rzadko która zdaje test białej hmm…skarpetki. 

Ostatecznie wybór padł na firmę Urodziny w Szczecinie, która zajmuje się organizacją nie tylko urodzin, ale również wszelkich animacji okolicznościowych. Firma ta z entuzjazmem przyjeła wyzwanie urządzenia muminkowego przyjęcia. Co prawda takiego tematu w swojej ofercie nie posiadała, ale dla uśmiechu dziecka, postanowiła spróbować swoich sił. Czy sprostała wyzwaniu? Oceń sam/a. 

Na Karolinkę i jej gości czekały dwie animatorki przebrane za postaci z Muminków – Małą Mi i Włóczykija. I chociaż nie było Buki, to Karolinka była bardzo zadowolona. Była także przejęta, bo to były jej pierwsze urodziny zorganizowane dla dzieci. Do tej pory urządzaliśmy tylko małe przyjęcia u nas w domu dla najbliższej rodziny. Panie animatorki dbały o to by dzieci się dobrze bawiły i nie miały czasu na nudę. Przez cały czas trwania przyjęcia (1,5 h) organizowały im fantastyczne zabawy. Był spacer po Dolinie Muminków w poszukiwaniu poukrywanych w sali bohaterów bajki, dzieci wyruszyły na wspólną wyprawę by odkrywać świat a przy okazji znalazły skarb. W międzyczasie grały w limbo, ścigały się na workach, bawiły się wielką płachtą animacyjną, łapały bańki mydlane, tańczyły, a na koniec otrzymały w prezencie balon modelinowy w wybranym przez siebie kształcie. Dzieci opuszczały przyjęcie wybawione i roześmiane. 

Gdzieś pomiędzy zabawami znalazł się również czas na mały poczęstunek. Niestety nie byłam w stanie przygotować tych pyszności, o których jakiś czas temu mogłaś/eś tu przeczytać, więc poszliśmy na łatwiznę i zamówiliśmy poczęstunek za pośrednictwem organizatorów. Był standard – ciasta, paluszki, chrupki, napoje itp. Na uwagę zasługuje jednak fakt, iż organizatorzy kupują tylko 100% soki, dbają o jakość przekąsek i wybierają tylko takie bez oleju palmowego i z jak najmniejszą ilością ulepszaczy. Nie wyliczają także porcji dla każdego dziecka, więc mogliśmy być pewni, że smakołyków na pewno nie zabraknie. My musieliśmy (a właściwie chcieliśmy) zadbać jedynie o tort, który w tym roku przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Pani u której go zamawialiśmy przeszła samą siebie. Zarówno Buka jak i Tatuś Muminka wyglądali jak żywi! Karolinka była wniebowzięta. 

Kiedy dzieci dobrze się bawiły ich rodzice mogli poplotkować w specjalnie zorganizowanej dla nich sali – z kawą, herbatą i małym poczęstunkiem. Część rodziców skorzystała z okazji i wyszła pozałatwiać swoje sprawy, a część integrowała się ze sobą. Było naprawdę przyjemnie. 

Karolinka otrzymała mnóstwo fantastycznych prezentów. Goście idealnie trafili w jej gust. Dostała mnóstwo gier, puzzli i innych zabawek. Niektórzy przynieśli tez ubrania – różowa tiulowa spódnica z falbanami cały czas jest hitem. Karolina była tak rozemocjonowana, że w sali nie była nimi wogóle zainteresowana. Dopiero na spokojnie przejrzała wszystkie w domu. Na drugi dzień koniecznie chciała zaprosić wszystkie dzieci do nas, żeby mogły się z nią pobawić jej nowymi zabawkami. Urocze, prawda? 

Wracając do firmy Urodziny w Szczecinie i tego czy jesteśmy zadowoleni z takiego wyboru… Otóż jesteśmy zadowoleni i to bardzo. Urodziny w bawialni mają swój urok, bo dzieci robią co chcą, ale ja jestem zdania, że organizując przyjęcie dla dziecka, lepiej jest gościom zaproponować konkretne zabawy. „Na kulki” dziecko może iść w każdy inny dzień, a na imprezę tematyczną już niekoniecznie. Zachęcam Cię do przejrzenia oferty firmy Urodziny w Szczecinie, bo jest naprawdę bogata. Z ich pomocą możesz zorganizować urodziny w przedszkolu czy w każdym innym miejscu – w parku, w domu czy gdziekolwiek indziej. Firmę prowadzą profesjonaliści, którzy wiedzą jak sprawić dzieciom radość. My jesteśmy zachwyceni i na pewno nie raz skorzystamy jeszcze z jej usług. W końcu za rok kolejne urodziny Karolinki. 

Polecane dla Ciebie