OJCOSTWO

Ojcowski niezbędnik zapewniający spokój

27 lutego 2018

Cóż, bycie tatą łatwe nie jest. Każdego dnia miliony ojców na całym świecie wystawianych jest przez swoje pociechy na diabelnie trudne próby, do których zupełnie nie są przygotowani, a które często kończą się płaczem, krzykiem i łzami (czasem też u dzieci). Musisz jednak wiedzieć, że natura nie znosi próżni, a Ty nie jesteś pozostawiony sam sobie. Rozwijająca się w ogromnym tempie technologia potrafi sprawić, że w kontaktach z naburmuszonymi dzieciakami, nie jesteś tak zupełnie bez szans. Zapraszam na przegląd gadżetów, dzięki którym z pewnością podołasz temu całemu rodzicielstwu.

Spotify

Osoba, która wpadła na pomysł wciśnięcia wszystkich piosenek świata do jednej aplikacji moim zdaniem bezsprzecznie powinna otrzymać pokojową nagrodę Nobla. Spotify szczególnie świetnie sprawdza się podczas rodzinnych wyjazdów, w trakcie których wciśnięta do niewielkiej metalowej puszki na kołach rodzina, jest tylko o krok od wybuchu. Piosenki z Krainy Lodu dla pytającejcopięćminutczydalekojeszcze córki? Pyk i są. Nowa płyta Eda Sheerana dla udobruchania małżonki? Dwa stuknięcia palcem i jest. Nowy utwór Dwóch Sławów? No nie – niestety tego raczej w samochodzie z dzieciakami nie posłuchasz…
Spotify jest świetne, a dzięki takim gadżetom, jak choćby Xiaomi Roidmi 3s dostępne jest nawet w starszych autach pozbawionych bluetootha.

Netflix albo Showmax

W życiu każdego rodzica pojawia się moment, gdy zwyczajnie ma już dość i wtedy w sukurs przychodzą mu serwisy VOD. Nie, nie jestem fanem puszczania maluchom bajek, gdy tylko zaczynają się nudzić – zwykle wynajdujemy im wtedy jakieś inne zajęcia. Czasem jednak nie pomaga już nic innego i przed rzuceniem klątwy i zagryzieniem uratować nas mogą nie kredki, piasek kinetyczny i plastelina, a laptop z podłączeniem do internetu.
Wybór bajek w obu serwisach jest ogromny. Filmów i seriali dla dorosłych podobno też jest sporo, ale o tym pewnie przekonamy się, gdy maluchy nieco podrosną.

Balon

Nadmuchany balon to najlepsza zabawka dla dzieciaków w przedziale wiekowym 6 miesięcy – 4 lata. Można go odbijać, rozgrywać nim mecze, gryźć (byle nie za mocno) i na niego wchodzić. U nas w domu zawsze mamy co najmniej dwa nadmuchane.

Koszulka na przebranie

Niezbędna przy kilkumiesięcznym maluchu. Warto mieć taką ZAWSZE przy sobie. Przydaje się zwykle w najmniej spodziewanych momentach i przy najlepszej zabawie.

Gruba książka z dużą liczbą opowiadań

A może przeczytamy sobie bajkę? U nas to zawsze działa. Teraz na topie jest u nas książka z krótkimi opowiadaniami o Reksiu. Szczególnie przydaje się przed snem – przeczytanie dwóch opowiadań zajmuje jakieś 15 minut – czyli idealnie.

Telefon

Telefon z aparatem przydaje się zawsze. W domu mamy lustrzankę, małpkę a i tak zdjęcia maluchom zwykle robimy telefonami. Gdy wieczorem po całym dniu siadamy na kanapie, któreś z nas jest poza domem na wyjeździe służbowym albo czeka w długaśnej kolejce do lekarza, zwykle wyciągamy telefony i oglądamy zdjęcia zrobione maluchom. Nic tak nie poprawia humoru jak ich uśmiechnięte miny wyświetlane na ekranie smartfona.
Jedyny problem pojawia się, gdy zdjęcie trzeba gdzieś zrzucić i posegregować – zwykle brakuje już na to czasu…

Kindle

To urządzenie wręcz stworzone dla młodych rodziców, którzy chwilę dla siebie znajdują gdzieś pomiędzy godziną 24 i 1 w nocy. Mniej więcej wtedy, leżąc już w łóżku wyciągam czytnik i poświęcam czas na czytanie zaległości książkowych. Szczególnie polecam modele z podświetleniem ekranu, dzięki któremu nie będziesz musiał zapalać światła i budzić tych, których obudzenie potrafi otworzyć bramy piekieł.

A może Ty masz jeszcze jakieś pomysły na to, co można by dopisać do listy? Czekam na Twoje propozycje tu w komentarzu i na fanpage na facebooku.

Polecane dla Ciebie