LIFESTYLE

She is my lobster

16 lutego 2018

Określenie, które wykorzystałem w tytule wpisu pierwotnie padło w serialu Przyjaciele. Jego autorką jest Phoebe, która parą homarów nazwała Rachel i Rossa. W ten sposób, najbardziej szalona bohaterka serialu stwierdziła, że jej przyjaciele są sobie przeznaczeni.

Te osoby, które oglądały serial Przyjaciele (a musicie wiedzieć, że my wszystkie odcinki widzieliśmy po kilka razy) wiedzą, że związek Rachel i Rossa najłatwiej określić słowem burzliwy. Na przestrzeni 10 sezonów zrywali ze sobą i schodzili się po kilka razy, a wykrzykiwane przez nich stwierdzenie „We were on a brake!” zapadło w pamięć chyba wszystkim fanom serialu.

Nie, nasz związek nie był, nie jest i mam nadzieję, że nie będzie taki burzliwy. Walentynki, które cały świat obchodził przed kilkoma dniami utwierdziły nas w przekonaniu, że choć okres gwałtownego zakochania się już hen hen za nami, jest wiele innych rzeczy, które połączyły nas dużo mocniej, niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.

To nie tylko dzieci, z których wychowaniem wspólnie się zmagamy oraz kredyt, który wisieć będzie nad nami przez kolejne 24 lata. To wspólne zainteresowania (choćby wspomniane seriale), podszyte szczyptą złośliwości poczucie humoru i zrozumienie, które na koniec dnia pozwala odciąć się od wszystkiego niemiłego co nas spotkało. My kontra świat – i tak od równo 12 lat.

I choć czasem nie doceniamy tego co jest między nami, wystarczy, że któreś z nas wyjedzie na kilka dni. Siedzimy wtedy cały czas na telefonie, wysyłamy zdjęcia i martwimy się, czy drugiej osobie jest dobrze w miejscu, w którym się znajduje.

Oczywiście idealni też nie jesteśmy. Zdarza się, że skaczemy sobie do oczu, mamy pretensje o przeróżne pierdoły i przerzucamy obowiązkami. Ale zwykle wystarczy kilka godzin przesiąkniętej złośliwością ciszy, aby wszystko wróciło do normy. A normą jest to, że troszczymy się o siebie i gdyby przyszło co do czego, skoczylibyśmy za sobą w ogień.

I pomimo tego, że nie zawsze łapiesz moje żarty, pewnie nigdy nie przekonasz się do oglądania piłki nożnej i nudzisz się na oglądanych przeze mnie filmach – jesteśmy i będziemy, jak te dwa homary.


Ten wpis powstawł w ramach kampanii #DBAMboKOCHAM, która trwa na wielu blogach już od początku lutego. Daga (socjopatka.pl) oraz Magda (savethemagicmoments.pl) wymyśliły akcję, która ma nam wszystkim pokazać, że warto kochać i dbać o związek nie tylko 14 lutego. Dziewczyny do wspólnych działań zaprosiły blogerów parentingowych, psychologów, terapeutów, małżeństwa, położne oraz osoby, które mogą i chcą podzielić się swoim doświadczeniem i swoimi emocjami w tematyce dbania o związek. Was również zachęcamy do podzielenia się swoim doświadczeniem dodając do swojego wpisu na blogu, w social mediach hasztagu #DBAMboKOCHAM. 

Polecane dla Ciebie