CIĄŻA MODA I URODA

Dlaczego powrót do formy po porodzie jest taki trudny?

4 września 2017

Zarówno w pierwszej jak i w drugiej ciąży przytyłam prawie 20 kg. Nie objadałam się słodyczami czy wysokokalorycznymi posiłkami. Jadłam zdrowo i często, ale mój organizm chyba już tak na ciążę reaguje i nawet jeśli jem mało to i tak tyję. Zrzucenie tych nadprogramowych kilogramów dla wielu mam jest problemem. Niejednokrotnie nawet i rok czy dwa po porodzie próbują się ich pozbyć. A jak jest w moim przypadku?

Po pierwszej ciąży do swojej wagi wróciłam bardzo szybko. Właściwie już 3 tygodnie po porodzie ważyłam tyle co przed ciążą, a po kolejnych dwóch ubyło mi jeszcze 5 kg. Znikałam w oczach, co wcale nie było dobre, bo odbiło się na moim zdrowu. Wtedy co prawda byłam też młodsza i pewnie łatwiej było te kilogramy zrzucić, ale pozbycie się ich w tak szybkim tempie nie sprawiało mi radości, wręcz przeciwnie byłam tym faktem nieco zaniepokojona. Wtedy też na utratę mojej wagi miała wpływ Karolina, która przyszła na świat jako tzw. “high need baby”. Płakała prawie non stop. Bywały dni, że dzwoniłam zapłakana do Przemka żeby wracał z pracy wcześniej, bo ja już nie dawałam rady. Pierwsze trzy miesiące były straszne. Chodziłam jak zombie, niewiele jadłam i niewiele spałam. Nic dziwnego, że tak szybko schudłam.

Po narodzinach Michałka nastawiałam się na to samo. Nie spodziewałam się, że Michałek będzie zupełnie innym dzieckiem, bo przecież nam nie mogło się trafić takie spokojne. A skoro on jest spokojny to i matka jest spokojniejsza. Nie chudnę z nerwów , więc powrót do wagi sprzed ciąży się wydłuża. Kilka dni po porodzie zeszło mi jedynie 7 kg, a 12 zostało. Niemało, prawda? Cieżko jest wrócić do formy kiedy noworodek co chwilę domaga się uwagi mamy a dodatkowo ma się w domu aktywną 3 latkę. Co prawda biega się za nią praktycznie non stop, bo Karolina z high need baby stała się wymagającym przedszkolakiem. Co chwilę coś: mama to, mama tamto i tak cały dzień. Śmiem twierdzić, że to ona wymaga więcej uwagi niż sam Michał. Ale to chyba normalne kiedy nowonarodzone rodzeństwo wywraca starszakom świat do góry nogami. Sama opieka nad nawet najbardziej wymagającymi dziećmi nie wystarczy by pozbyć się naprogramowego tłuszczyku. 

Przy mojej dwójce przez ostatnie 3 miesiące nie miałam też ani czasu ani ochoty na jakiekolwiek ćwiczenia. Wieczorem, kiedy w końcu udawało mi się wygospodarować chociaż chwilę dla siebie, zasypiałam na siedząco, niejednokrotnie przed komputerem próbując napisać jakiegoś posta. Zasypianie zostało mi do dzisiaj – padam na twarz czasem chwilę po 21, czasem po 22. Po tylu godzinach z maluchami (Karolina wstaje o 6 i zasypia o 20 – bez drzemki w ciągu dnia) człowiek jest naprawdę wykończony. Marzy jedynie by posiedzieć na tyłku, bez konieczności wstawania co 2 minuty. Liczę na to, że teraz kiedy Karolina poszła do przedszkola uda mi się wygospodarować trochę czasu na ćwiczenia, bo “Skalpel” i Chodakowska czekają a rzeźba sama się nie zrobi  😆 

Na szczęście do zrzucenia mam znacznie mniej niż wspomniane wyżej 12 kg, bo jednak karmienie piersią zrobiło swoje. Chwała mu za to! Niespostrzeżenie, przez ostatnie 3 miesiące, dzięki karmieniu piersią zgubiłam 9 kg. Zostały 3, ale jak znam życie to te 3 będą najgorsze. A nawet jeśli nie uda mi się ich zrzucić to nie będę z tego powodu rozpaczała. Czuję się dobrze w swoim ciele, więc dodatkowe kilogramy traktuję raczej jako pretekst to powiększenia zawartości mojej szafy, bo która z nas nie miałaby ochoty na nowe spodnie, bluzkę, koszulę czy jeansy?

Powrót do swojej wagi sprzed ciąży nie jest wcale łatwy. I szczerze powiedziawszy to podziwiam każdą mamę, której udaje się pogodzić całodzienną opiekę nad dwójką czy trójką dzieci z regularnymi ćwiecznami i zdrową dietą. Mi przez ostatnie 3 miesiące nie udało się to ani razu. Na szczęście karmienie piersią ma nie tylko plusy zdrowotne dla dziecka i mamy, ale również pozwala szybciej zrzucić oponkę z brzucha. 

Jestem ciekawa jak było w Waszym przypadku… Ile czasu zajął Wam powrót do swojej wagi? Miałyście czas na ćwiczenia? 


Wpis powstał przy współpracy z marką Bonprix.

T-shirt z lamą -> [klik]

Bluzka w motylki ->[klik]

Spodnie -> [klik]

Jeansy -> [klik]

Niebieska koszula oraz t-shirt z nadrukiem nie są już dostępne w sklepie internetowym Bonprix. 

Polecane dla Ciebie