CIĄŻA

Drugi trymestr ciąży – podsumowanie

5 kwietnia 2017

W zeszłą niedzielę rozpoczął się 31 tydzień mojej ciąży. Nie mogę uwierzyć jak ten czas szybko leci. Ledwo zdążyłam Was o niej poinformować (klik), ledwo napisałam post podsumowujący pierwszy trymest ciąży (klik), a tu za około 9 tygodni będziemy witać Michała na świecie. Jak to się stało, że ten czas tak szybko zleciał? Kiedy byłam w ciąży z Karoliną było zupełnie inaczej. Miałam czas na celebrowanie mojego odmiennego stanu. Teraz z racji posiadania już jednego dziecka, tego czasu jest znacznie mniej, a i ciąża jest zupełnie inna. Ani się nie obejrzę, a będę pisać dla Was podsumowanie trzeciego trymestru. Zanim jednak to nastąpi przeczytajcie jak wyglądał mój drugi trymestr. 

Drugi trymestr ciąży zwany jest przez niektóre przyszłe mamy okresem miodowym, ze względu na to, że właśnie pomiędzy 13 a 26 tygodniem ciąży czują się one najlepiej, a dolegliwości towarzyszące im w pierwszym trymestrze w większości przypadków zanikają. Niestety w moim przypadku nie było aż tak kolorowo.

Do mniej więcej 20 tygodnia ciąży czułam się naprawdę świetnie. Te pierwsze tygodnie wyglądały wręcz książkowo – czułam się fantastycznie, miałam pełno energii  i siły do działania, a zmęczenia jako takiego nie odczuwałam. Brzuch nie był jeszcze aż tak widoczny, więc nie przeszkadzał mi w normalnym funkcjonowaniu, a dolegliwości właściwie przemijały. Jednak w okolicach wspomnianego 20 tygodnia wróciły ze zdwojoną siłą.

BRZUCH

Uwidocznił się dopiero gdzieś około wspomnianego 20 tygodnia. Do tego czasu był raczej mały i nikt nie zauważał tego, że jestem w ciąży. Wyglądałam tak jakbym się po prostu najadła fasoli czy innych wzdymających potraw, ale po 20 tygodniu zaczął mi przeszkadzać i przestałam się mieścić w moje ulubione jeansy. Praca w pozycycji siedzącej sprawiała, że go uciskałam, więc musiałam coraz częściej robić sobie przerwy i urządzać spacery wokół firmy. 

DOLEGLIWOŚCI CIĄŻOWE

Z każdym tygodniem drugiegro trymestru dolegliwości ustępowały, czułam się świetnie. Poczułam ogromy przypływ energii, który pozwolił mi cieszyć się ciążą, do czasu aż zaczął mnie boleć kręgosłup, w konsekwencji czego skurcze i obrzęki nóg były na porządku dziennym. Poza tym od mniej więcej 18 tygodnia czułam dyskomfort związany z rozciągającymi się więzadłami macicy – do tego stopnia, że musiałam brać środki przeciwbólowe. Kiedy w 22 tygodniu ciąży odchodziłam z pracy na L4 cieszyłam się, że to już i w końcu będę mogła odpocząć. Jednak nic bardziej mylnego, bo przy Karolinie w domu, zwyczajnie jest to niewykonalne. 

PIERWSZE RUCHY

Wszędzie naczytałam się, że większość kobiet w drugiej ciąży odczuwa je znaczenie wcześniej niż w pierwszej, bo wie czego się spodziewać, więc kiedy w 17-18 tygodniu ja nadal nie czułam nic, zaczęłam się tym stanem martwić. Na szczęście Michał zaczął fikać pod koniec 18 tygodnia. Jest ruchliwy i o zgrozo wydaje się być bardziej aktywny niż Karolina na tym etapie ciąży. Aż się boję co to będzie po porodzie, gdyż aktywność w życiu prenatalnym jest podonno powiązana z tym po narodzinach. Karolina była pełnym życia niemowlakiem, z resztą do dzisiaj jest bardzo energicznym i wymagającym dzieckiem, które 3 minut w miejscu nie usiedzi. A jaki będzie Michał?

BADANIA

Drugi trymest ciąży to w moim przypadku też pogorszenie się wyników badań. Musiałam wprowadzić suplementację magnezu, a ostatecznie też preparatu miltiwitaminowego dla kobiet w ciąży. Spadła mi morfologia, hematokryt i tak jak w poprzedniej ciąży zaczęły spadać też płytki krwi. Mój organizm zdecydowanie zaczął odczuwać ciążę.

PŁEĆ DZIECKA

Podczas USG połówkowego dowiedzieliśmy się, że moim brzuchu mieszka chłopiec. Na początku była chwila rozczarowania i musieliśmy ładnych kilka dni przyzwyczajać się do tej myśli. Niektórym z Was może się to wydać dziwne, że byliśmy lekko rozczarowani, ale wydaje mi się, że przy pierwszym dziecku to rodzicom jest wszystko jedno jaka płeć, byle by zdrowe było.  Przy drugim natomiast albo chcą dziecko tej samej płci, z racji tego że znają już jego “obsługę” lub wręcz przeciwnie – marzą o parce. My nastawialiśmy się na drugą dziewczynkę, ale teraz z perspektywy czasu cieszę się, że będzie chłopak. Równowaga zostanie zachowana. 


Jak widzicie trochę się u nas działo podczas tego drugiego trymestru. I chociaż łatwo nie było mi przywyknąć do tego, że muszę wrzucić na luz i trochę odpocząć w domu, to teraz cieszę się, bo przestałam pracować w odpowiednim momencie. Dzięki temu mogę cieszyć się ciążą i powoli przygotowywać Karolinkę do roli starszej siostry. Na koniec mam jeszcze dla Was porcję aktualnych zdjęć wykonanych przez dumnego tatę. 

 

Polecane dla Ciebie