WYWIADY Z PRZYSZŁYMI MAMAMI

Wywiad z przyszłą mamą edycja III – Kiedy mama nie śpi

W trzeciej edycji cyklu wywiadów z blogerkami spodziewającymi się dziecka mam zaszczyt przedstawić Wam Kasię z bloga Kiedy mama nie śpi. Jej bloga śledzę już od dawna i jest mi niezwykle miło, że Kasia zgodziła się wziąć udział w moim projekcie. Jestem pewna, że również i Wy ją polubicie.


W którym tygodniu ciąży jesteś? Czy coś Cię w niej zaskoczyło?

Jestem obecnie w 36 tygodniu ciąży. Czy coś mnie w obecnej ciąży zaskoczyło? W sumie nie, ponieważ przebiega ona bardzo podobnie jak pierwsza. Nie doświadczyłam ani razu mdłości, uf! Za to zgaga, ból w pachwinach i problemy z kręgosłupem dają o sobie znać. Chociaż jest jeden element ciąży, który trochę mnie zaskoczył – mam o wiele mniejszy ciążowy brzuszek niż w pierwszej ciąży, a maleństwo ma się urodzić sporo większe niż pierwszy synek. Spodziewałabym się raczej odwrotnej zależności.

Jak sobie radzisz z ciążowymi dolegliwościami?

Ze względu na istotne problemy z kręgosłupem i nadmiernym wydzielaniem relastyny korzystałam z pomocy wykwalifikowanego rehabilitanta. Niestety nie łatwo znaleźć kogoś kto podejmie się dość bolesnej, ale skutecznej pomocy w takich przypadkach. Na szczęście trafiłam w dobre ręce i nawet w najtrudniejszych momentach, kiedy nie mogłam chodzić, a nawet przełożyć się z boku na bok, zabiegi stawiały mnie na nogi w ciągu 2-3 dni. Za to na problemy ze zgagą sprawdza się u mnie rewelacyjnie mleko, pochłaniam je obecnie litrami.

Wybór lekarza prowadzącego – co Tobą kierowało, gdy wybierałaś swojego lekarza?

Mam zaufanego ginekologa, dzięki któremu nie raz uniknęłam inwazyjnych zabiegów. Przez kilkanaście lat wizyt nabrałam do niego pełnego zaufania i jestem w 100% pewna jego kompetencji oraz długoletniego doświadczenia.

Lęki przyszłej mamy – czy takie miewasz? Jeśli tak – to czego się najbardziej obawiasz?

Boję się depresji poporodowej. W pierwszej ciąży przeszłam przez ten okres dość szybko i nie miałam z nią większych problemów, ale jak wiadomo – różnie może być. Poza tym chciałabym móc karmić drugiego synka tyle co pierwszego, czyli przez niespełna rok. Mam pokarm już od połowy ciąży, ale jak będzie po porodzie, to się dopiero okaże. Karmiąc pierwszego synka borykałam się z bardzo bolesnymi guzkami w piersiach oraz kryzysami laktacyjnymi, które oboje bardzo nas męczyły. Oby tym razem „droga mleczna” była łatwiejsza i mniej problemowa.

Czy Twoim zdaniem kobiety w ciąży zasługują na specjalne traktowanie?

Specjalne? Raczej nie, po prostu zasługują na szacunek i zrozumienie. Ciąża to nie choroba jednak nie każda przebiega książkowo i nie każda jest usłana różami. Tak jak współczujemy czy jesteśmy wyrozumiali wobec chorób i dolegliwości, które spotykają każdego z nas w codziennym życiu, tak też powinniśmy być pełni empatii wobec kobiet w ciąży.

„Ciąża to nie choroba” – zgadasz się czy nie? Jakie jest Twoje zdanie?

Zgadzam się i w sumie na to pytanie przez przypadek odpowiedziałam powyżej. Co zaskakujące z bardzo dotkliwym, krzywdzącym i niesprawiedliwym podejściem do mnie w obecnym stanie spotykam się właśnie ze strony kobiet, które mają dzieci. Dużo bardziej empatyczni są młodzi ludzie czy też osoby nie posiadające dzieci. Dziwne i trochę szokujące, ale niestety prawdziwe.

Prywatna położna – tak czy nie?

Nie mam możliwości skorzystania z prywatnej położnej, więc nigdy nawet się nad tym nie zastanawiałam. Mieszkam w małym mieście i znam położne, które pracują w naszym szpitalu. Wiem, że są to osoby kompetentne i mogę liczyć na ich wsparcie podczas porodu. Nie wiedzę więc sensu aby korzystać z pomocy prywatnej położnej.

Czy uczęszczałaś lub zamierzasz uczęszczać do szkoły rodzenia? Czy są one potrzebne przyszłym mamom?

Uczęszczałam do szkoły rodzenia w pierwszej ciąży i bardzo pozytywnie wspominam ten czas. Nawet mój mąż wybrał się wtedy na specjalne spotkanie organizowane przez położną tylko dla przyszłych tatusiów. Dzięki tym spotkaniom czułam się po prostu bardziej komfortowo. Kiedy miałam jakiekolwiek pytania mogłam zapytać położną podczas zajęć lub po prostu do niej zadzwonić. Poza tym nie byłam we wszystkich dylematach i problemach ciążowych sama – w zajęciach uczestniczyło od kilku do kilkunastu ciężarnych, które zawsze bardzo chętnie i żywo dyskutowały na wszelkie tematy dotyczące ciąży, porodu czy opieki nad dzieckiem. Zdecydowanie jestem za chodzeniem na zajęcia do szkół rodzenia i polecam je każdej znajomej, która ma zostać mamą.

Poród drogami natury czy cesarskie cięcie? Gdybyś miała wybór to który byś wybrała i dlaczego?

Zdecydowanie poród naturalny! Pierwsze dziecko urodziłam właśnie w ten sposób. Zaraz po porodzie mogłam chodzić, umyć się i zająć maleństwem. Bardzo szybko doszłam do siebie i mogłam normalnie funkcjonować w domu. Ba! Jakby tego było mało już niewiele ponad tydzień po porodzie jeździliśmy całą trójką na moje egzaminy na uczelni oddalonej od naszego domu o ponad 100 km. Znajome mamy, które z różnych względów rodziły poprzez cesarskie cięcie narzekały na trudny powrót do codziennego normalnego funkcjonowania, na utrzymujący się ból i uczucie ciągnięcia w miejscu cięcia oraz na dużo dłuższy czas powrotu skóry brzucha do stanu sprzed ciąży. Cesarskie cięcie to dla mnie poważny zabieg i uważam, że jeśli nie ma takiej konieczności, aby go przeprowadzić to wolę go uniknąć.

Czy masz jakieś rady dla kobiet które są w początkowej fazie ciąży? Czy powinny się one nastawić na coś szczególnego?

Kochane! Nie dajcie sobie wmówić jak to wasze życie zmieni się na gorsze. Nie słuchajcie opowieści, że nie będziecie mogły spać, zjeść i odpocząć, bo dziecko Wam nie da. Zarówno ciąża jak i całe życie po porodzie to czas, kiedy doświadczycie szczęścia i spełnienia w wyjątkowej formie i niezwykle silnego. Owszem Wasze życie się zmieni, ale wcale nie jest to powód do smutku czy wielka tragedia a powód do radości i dumy. Cieszcie się waszym rosnącym brzuszkiem i wykorzystujcie każdą chwilę spędzoną z Waszym dzieckiem w 100%, bo czas mija naprawdę szybko i ani się obejrzycie a zaraz będziecie rodzić, przeżywać maturę dziecka a potem jego ślub i narodziny wnuków. Dziecko to niezwykły i wspaniały dar!

Kasiu dziękuję Ci za wywiad i życzę lekkiego porodu. Oby podwójne macierzyństwo sprawiało Ci ogromną radość a Twoje obawy odnośnie macierzyństwa na zawsze pozostaną jedynie obawami. Z pewnością będziesz wspaniałą mamą. Powodzenia!

Was natomiast jeszcze raz zapraszam na bloga:

You Might Also Like