LIFESTYLE

Filmy, do których wracam

Molem książkowym mnie nie nazwiecie, bo czytam niewiele, przynajmniej nie tyle ile bym chciała, ale filmów oglądam całą masę. Chociaż słowo oglądam nie do końca zgadza się z obecną sytuacją. Od kiedy pojawiła się Karolina i czasu wolnego mam znacznie mniej to i lista obejrzanych filmów się jakoś specjalnie nie wydłuża.  W moim życiu są jednak filmy, na które zawsze znajdę czas i choćbym nie wiem jak była zmęczona to na nich nie zasnę. Jeżeli lecą w telewizji to możecie być pewni, że jestem jedną z osób je oglądających.

Dziesiątkę otwierają dwa filmy o takich samych polskich tytułach, a jednak zupełnie inne.

10. Nietykalni z 2011 roku (Intouchables) – film opowiadający historię przyjaźni pomiędzy sparaliżowanym milionerem a jego czarnoskórym opiekunem. Mimo, że historia w tle smutna, film potrafi mnie rozśmieszyć do łez. To naprawdę świetny komediodramat.

Nietykalni

9. Nietyklani z 1987 roku (The Untouchaables)  – miałam zaledwie kilka lat, kiedy ten film trafił na ekrany kin. Nie wiem kiedy widziałam go po raz pierwszy, ale od tamtej pory oglądałam go co najmniej 5 razy. Robert De Niro, Kevin Costner, Sean Connery i Andy Garcia – obsada jak marzenie i do tego genialna muzyka Ennio Morricone. Scena, w której ginie Jim Malone do dzisiaj przyprawia mnie o dreszcze. Jeśli nie widzieliście to musicie koniecznie tę stratę nadrobić.

8.  Forrest Gump – jedna z dwóch oscarowych kreacji Toma Hanksa (ta druga to w filmie Filadelfia). Film którego nikomu nie trzeba opowiadać. Jest tu ktoś kto go nie oglądał?

7. Buntownik z wyboru – jeden z dwóch filmów na mojej liście, w którym jedną z ról grał nieżyjący już Robin Wiliams. Film, który przyniósł mu oscara za drugoplanową rolę, a panowie Damon i Affleck okazali się być lepszymi scenarzystami niż aktorami. Film idealny na piątkowy wieczór.

buntownik z wyboru

6. Powrót Batmana – chociaż jestem ogromną fanką Batmana Christophera Nolana, a Christian Bale jest naprawdę świetny jako mroczny rycerz, to jednak Tim Burton i Michael Keaton są bliżsi memu sercu. A dlaczego Powrót Batmana a nie Batman? Głównie za sprawą Dannego DeVito jako Pingwina. Widzileli?

5. Władca pierścieni – możnaby rzec, że cała trylogia, ale tak naprawdę to najbardziej lubię Drużynę pierścienia i Powrót Króla. Dwie wieże do mnie nie przemawiają, ze względu na przeciągający się wątek wędrówki Frodo i Sama.

4. Stowarzysznie umarłych poetów – film, tak samo jak ja, powstał w latach osiemdziesiątych.  Robin Wiliams jako nauczyciel języka angielskiego w konserwatywnej szkole dla chłopców wprowadza innowacyjne metody nauczania budząc u chłopców zamiłowanie do poezji i zasady “carpe diem”. Film który trzeba zobaczyć.

stowarzyszenie umarłych poetów

3. Pulp fiction –  film o miłości i walce dobra ze złem w wersji Tarantino. Uwielbiam scenę w której Samuel L. Jackson cytuje Księgę Ezechiela i z zimną krwią zabija jednego z chłopaków. Dziwna jestem, ale sami zobaczcie:

2. Czas zabijania – tutaj znowu Samuel L. Jackson i znowu morduje. Tym razem jednak bierze sprawy w swoje ręce i zabija białych gwałcicieli swojej dziesięcioletniej córki. Rewelacyjny, trzymający w napięciu, niezwykle prawdziwy i do tego występuje w nim ciacho – młody Matthew McConaughey.

czas zabijania

1. Leon zawodowiec –  bezapelacyjnie mój numer jeden. Historia przyjaźni pomiędzy dziewczynką a jej wybawicielem. Fantastyczna kreacja Garego Oldmana, który morduje rodzinę małej Matyldy (w tej roli Natalie Portman), tymczasem ona znajduje schronienie u miłego sąsiada, który okazuje się być płatnym zabójcą. Matylda uczy go czytać, a on ją “sprzątać”.  Nie jestem fanką Luca Bessona, ale ten film to prawdziwa uczta.

 

Wiem, nie jest to kobiece kino i pewnie niektórzy czują się rozczarowani tym wpisem, ale wierzcie mi, jeżeli na tej liście jest film, którego nie oglądaliście, to koniecznie zróbcie to w najbliższy weekend. Chętnie dowiem się też do jakich filmów Wy często wracacie. Opisujcie i polecajcie je w komentarzach.

[zdjęcia pochodzą z serwisu filmweb.pl, filmy z serwisu youtube.com]

You Might Also Like