BLOGOSFERA

Miłość a pieniądze

11 kwietnia 2018

Gdy w związek pomiędzy dwiema osobami wrzucimy pieniądze, powstaje mieszanka wybuchowa, która niejednokrotnie rozsadza kochające się pary. Warto więc dowiedzieć się, dlaczego tak się dzieje i poznać sposoby na to, jak uchronić swój związek przez rozpadem z powodu finansów.

Pieniądze i miłość- czy da się to połączyć?

Czy tego chcemy, czy nie, to pieniądze są jednym z najważniejszych składników ludzkiej egzystencji. Są one nam potrzebne do tak podstawowych rzeczy jak dach nad głową czy jedzenie, jak również do tego, aby móc się rozwijać i bawić się życiem.

Pieniądze są również jednym z głównych składników istnienia rodziny. Każdy jej członek ma z nimi związek- jedni przez ich zarabianie, inni zaś przez wydawanie. Dlatego ważne jest, aby uświadomić sobie, że bez szczerych i szczegółowych rozmów o finansach nie da się zbudować zdrowej i szczęśliwej rodziny.

Oczywiście nikt nie mówi, że będą to łatwe rozmowy. Mi i mojej żonie również czasem zdarza się unieść głos podczas takich dyskusji (na szczęście zdarzą się to co raz rzadziej). Jednak rozmawiać warto, a nawet trzeba, gdyż tylko w ten sposób jest się w stanie zachować równowagę pomiędzy miłością a pieniędzmi w związku.

Pieniądze jako czynnik rozwodów

Jedna z ogólnie przyjętych zasad dobrego wychowania mówi, że niegrzecznie jest rozmawiać o pieniądzach, co niestety wpływa niekorzystnie na nasze finanse i życie osobiste, gdyż jak słusznie zauważa w swojej książce „Pieniądze, seks i dzieci” autorka- Tina B. Tessina- pieniądze to najczęstszy powód rozwodów.

Co prawda, jak wynika z danych zebranych przez Fundację Kronenberga przy City Handlowy i Fundację Thing! (raport „ Postawy Polaków wobec finansów”, 2017) aż ponad 60% polskich rodzin regularnie porusza temat finansów przy wspólnym stole. Niestety bardzo często rozmowy te kończą się kłótnią.

Według danych zebranych przez GUS, aż co piaty związek regularnie kłóci się o pieniądze, a nieporozumienia finansowe są właśnie jedną z najczęściej podawanych oficjalnych przyczyn rozpadu małżeństwa.

Miłość, narzeczeństwo a pieniądze

Współczesne relacje w związkach są dość skomplikowane, ponieważ role finansowe nie są określone tak dokładnie jak kiedyś, kiedy mąż zarabiał, zaś żona dbała o domowe ognisko. Dlatego tym bardziej powinniśmy zacząć rozmawiać o pieniądzach ze swoim partnerem i najlepiej zacząć takie dyskusje jak najwcześniej.

Często jest tak, że na początku znajomości unikamy poruszania trudnych tematów. Myślimy sobie, że miłość, która nas dopada zwycięży wszystko, że tylko ona się liczy i dyskusje na temat finansów odkładamy na potem. Zgodzę się, że miłość powinna być zawsze na pierwszym miejscy, ale uregulowanie spraw związanych z pieniędzmi jest sprawą fundamentalną, jeśli nie chcemy, aby nasz związek prędzej czy później się rozpadł.

Oczywiście pierwszych kilka randek i spotkań to nie jest jeszcze odpowiedni moment na szczere rozmowy o pieniądzach. Jednak już na tym etapie możemy zbierać informacje o tym jakie podejście do finansów ma wybranek naszego serca. Możemy przysłuchiwać się temu, co nasz partner mówi o pieniądzach oraz obserwować, jak się z nimi obchodzi.

Na późniejszym etapie znajomości wspólna, szczera rozmowa jest już jednak niezbędna. Niestety jak wynika z badań Doroty Ruszkiewicz (2013) wielu młodych ludzi, konkretnie narzeczonych, nie ustala zasad, na jakich będzie się opierał ich domowy budżet, nie zna preferowanego przez przyszłą żonę czy męża modelu zarządzania pieniędzmi oraz wzorca zachować finansowych wyniesionych z domu rodzinnego.

Jak zacząć rozmowy o pieniądzach?

O pieniądzach najlepiej zacząć dyskutować już na początku przekształcania się przelotnej znajomości w dojrzały związek, gdy mamy duże szanse na to, że ustalone przez nas zasady postępowania pieniędzmi łatwo zmienią się w zdrowe nawyki niewymagające od nas większego zaangażowania czy pójścia na ogromny kompromis.

Na początek warto ustalić jakie podejście do pieniędzy ma każdy z partnerów. Dobrze jeśli oboje mamy podobne preferencje np. oboje jesteśmy oszczędni (jak ja z moją kochaną żoną ), czy może pieniądze nas się nie trzymają, gdyż właśnie na tej linii najczęściej dochodzi do różnych spięć.

Następnie należy ustalić, w jaki sposób będziemy zarządzać domowym budżetem, na co i ile pieniędzy będziemy wydawać. Jeśli mamy zamiar regularnie odkładać pieniądze oprócz tego ile miesięcznie będziemy starać się oszczędzać warto ustalić również wspólny cel. Jeśli każdemu z partnerów będzie w równym stopniu zależało na osiągnięciu celu, łatwiej nam będzie osiągnąć sukces.

Duże znaczenie ma również wspólne podejmowanie ważnych decyzji finansowych. Samodzielne zadecydowanie o tym, że wszystkie zaoszczędzone wspólnie pieniądze wkładamy w akcje spółki XYZ, czy postawienia męża przed faktem, że od dziś będziemy wyłącznie na jego utrzymaniu, gdyż właśnie rzuciłyśmy pracę nie jest dobrym rozwiązaniem. Sprawy mające duże znaczenie dla życia całej rodziny powinny być omawiane wspólnie.

Najlepiej, aby nasze wspólne rozmowy odbywały się w miarę regularnie, żeby nie dopuścić do nawarstwiania się ważnym tematów i różnego rodzaju nieporozumień. Uchroni nas to przed pretensjami, wylewaniem żalu i kłótniami.

Rozmowy o pieniądzach na późniejszym etapie życia

Miłość to nie tylko przywilej młodych. Przytrafia się ona także ludziom nieco dojrzalszym i starszym. O ile ludzie młodzi, którzy łączą się w pary w wieku dwudziestu czy dwudziestu kliku lat z reguły nie mają jeszcze aktywów finansowych czy własności i dopiero wspólnie zaczynają się czegoś dorabiać, o tyle 30-,40-,50-latkowie wchodzą w związek ze zgromadzonym już kapitałem np. mieszkaniem, środkami pieniężnymi itp. Paradoksalnie tym właśnie osobom rozmowy o pieniądzach przychodzą z większą łatwością i swobodą.

Jak pokazują badania Doroty Ruszkiewicz, dla osób w okresie średniej dorosłości rozmowy o pieniądzach nie są postrzegane jako nieeleganckie i nie oznaczają braku zaufania do drugiej osoby. W tym wypadku dojrzałość wiąże się również ze świadomym zarządzaniem swoim i wspólnym majątkiem.

Miłość a intercyza

W Polsce wciąż panuje pogląd, że intercyza oznacza brak zaufania i kojarzona jest raczej z przygotowywaniem się na rozwód (całe szczęście zaczyna się to powoli zmieniać). Jednak spisanie stosownego dokumentu w wielu przypadkach może zapewnić rodzinie spore bezpieczeństwo.

Młode pary rzadko kiedy decydują się na intercyzę. W chwili zawierania ślubu nie myślą o zabezpieczeniu swojego kapitału, gdyż z reguły jeszcze go nie mają. Inaczej sytuacja przedstawia się, gdy na ślubnym kobiercu mają się spotkać dwie, od dłuższego czasu aktywnie zawodowo, osoby, które zdążyły uzbierać określone sumy i kapitał stały. Dla tej grupy osób rozmowa o intercyzie jest już czymś bardziej oczywistym. Można nawet przypuszczać, że podpisanie wyżej wymienionej umowy stanowi dla nich podstawę udanego związku i bezinteresownej miłości.

Spisanie intercyzy w wielu przypadkach może uchronić rodzinę przed ewentualnymi problemami finansowymi np. gdy jeden z partnerów prowadzi działalność gospodarczą, która wiąże się z dużym ryzykiem finansowym, lub piastuje stanowisko, które też może wiązać się z odpowiedzialnością majątkiem prywatnym, albo w sytuacji, gdy inwestuje znaczne kwoty pieniędzy. W ten sposób dzięki spisaniu umowy małżeńskiej jesteśmy w stanie ochronić zgromadzone przez nas dobra przed ewentualną egzekucją komorniczą.

Pieniądze są jedną z głównych składowych naszego życia i rozwoju rodziny. Stanowią istotny atrybut do orzekania o standardzie życia, zasobności materialnej i pozycji społecznej rodziny, dlatego finanse to jedna z pierwszych kwestii, którą ludzie chcący stworzyć związek powinni poruszyć.

Rozmowy o pieniądzach nie należą do najłatwiejszych, ale zdecydowanie warto podjąć próbę ustalenia wspólnych zasad zarządzania finansami czy reguł, na jakich będzie się opierał domowy budżet itp. Dzięki temu unikniemy przyszłych nieporozumień i nie damy sobie powodu do rozpadu związku.

Po prostu żyjmy tak, aby pieniądze stanowiły środek dzięki, któremu nasza miłość będzie rosła, a nie stały się czymś, co ma nas podzielić.


Autorem dzisiejszego artykułu jest Wojtek- marynarz, bloger, mąż i ojciec 2 córek. Od 2015 roku prowadzi stronę Stabilizacja Finansowa, gdzie w prosty sposób opisuje zagadnienia związane z oszczędzaniem i inwestowaniem pieniędzy oraz rozwojem osobistym. W chwilach wolnych od pisania kibicuje Wilkom Morskim, słucha muzyki i czyta psychologiczne poradniki. Serdecznie zapraszam Cię do niego. 

 

 

Polecane dla Ciebie