MODA I URODA

Tego zazdroszczę innym kobietom

28 marca 2018

Czego kobiety zazdroszczą sobie nawzajem? I nie mów mi, że nigdy, ale to nigdy, nie zazdrościłaś niczego żadnej kobiecie. Idealne piersi, długie nogi, piękne włosy, szeroki uśmiech, duże oczy, zgrabny nos, talia osy, długie rzęsy itd. Nie uwierzę, że masz to wszystko. Nie uwierzę, że żadnej z tych cech nie chciałabyś mieć. Dlaczego? Bo sama czasem marzę o co najmniej jednej. Zgadniesz której?

Nie, nie jest to talia osy. 😉  To jak teraz wyglądam nawet mi odpowiada. Nie jestem jakoś super chuda, ale nie należę też do osób grubych. Mam jeszcze brzuszek po ciąży, ale nie przeszkadza mi on aż tak bardzo. Marzę natomiast o długich i gęstych rzęsach. Zawsze zazdrościłam dziewczynom pięknych rzęs. Moje niestety są bardzo liche. Właściwie tylko raz byłam z nich zadowolona. Było to w dniu ślubu, kiedy makijażystka wczepiła mi kępki. Czułam się wtedy bardzo kobieco. 

Ostatnio zastanawiałam się także nad przedłużeniem rzęs metodą 3D. Efekt WOW murowany, ale jego utrzymanie  jest niestety kosztowne. Wprawdzie za założenie płacimy tylko raz (niemało), ale później trzeba chodzić średnio co trzy tygodnie na odnowę i wydawać na to około 150 zł. W tym wypadku wolę jednak kierować się zawartością portfela i rzęsy 3D sobie odpuścić. Może przed jakąś ważną uroczystością warto z takiej metody skorzystać, jednak póki co wolę rozejrzeć się za czymś co będzie działać długoterminowo. Tutaj na myśl przychodzi mi odżywka do rzęs, która sprawi, że moje rzęsy nabiorą lepszego wyglądu i staną się mocniejsze. 

Co przemawia za odżywką do rzęs? 

Przede wszystkim fakt, że dba się o własne rzęsy. Odżywki zawierają wszystkie niezbędne składniki, które są w stanie zregenerować rzęsy tak by każda z nas mogła cieszyć się długotrwałym efektem. Są to m.in. żelazo, biotyna, kwas foliowy, witamina E, keratyna. Składników tych dostarcza także prawidłowo zbilansowana dieta. Warto jednak zadziałać dwutorowo. Dietą od środka, a bezpośrednio na rzęsy odpowienio dobraną odżywką. Ja temat odżywek zgłębiam od kilku dni i dowiedziałam się m.in. tego, że najlepiej wybrać taką, która jest w pędzęlku, tak jak popularne eyelinery. Wiesz dlaczego? Bo te nakładane jak tusz do rzęs, nie działają u podstawy, czyli tam gdzie działać powinny. Te z pędzelkiem nakładane są prawie na cebulki włosów, przez co docierają do źródła problemu słabych i wypadających rzęs.

Co prawda dobre odżywki również do tanich nie należą, ale wychodzę z założenia, że lepiej wydać pieniądze na najlepszą odżywkę do rzęs i cieszyć się efektem na swoich naturalnych rzęsach, niż co kilka tygodni wydawać kasę na sztuczne. Ja na pewno sprawdzę ich działanie na moich rzęsach. Może z czasem inne kobiety będą mi zazdrościły pięknych i naturalnych rzęs…?

A Ty czego zazdrościsz innym kobietom? 

 

Wpis sponsorowany

Polecane dla Ciebie