LIFESTYLE

A gdyby Twój komputer szlag trafił?

12 lutego 2018

Nie mówiłam Ci, ale ostatnio przeżyłam chwile grozy. Stało się to za sprawą awarii mojego laptopa. Nagle ni z tego ni z owego przestał mi działać. Wieczorem go wyłączyłam, a rano już nie mogłam go uruchomić ponownie. Zrobiło mi się gorąco i klnęłam w myślach, bo mimo, że zdarzyło mi się to już po raz drugi, z pierwszego razu nie wyciągnęłam żadnych wniosków. Wszystkie moje dane, maile, zapisane hasła a przede wszystkim zdjęcia szlag trafił.

Mój komputer reagował, więc podejrzewałam, że przyczyną może być wadliwy akumulator lub bateria. Obdzwoniłam znajomych żeby sprawdzić czy ktoś posiada taką samą ładowarkę i okazało się, że mój sąsiad pracuje w autoryzowanym serwisie firmy, której laptopa posiadam. Uratował mi go, uff! Problem stanowiła jakaś płytka sterująca znajdująca się wewnątrz, trzeba było ją wymienić i wgrać nowe oprogramowanie. Tym razem miałam szczęście. Ale równie dobrze mogło skończyć się utratą wszystkiego.

Najbardziej byłoby mi szkoda zdjęć. Po pierwszej takiej awarii obiecałam sobie, że będę zgrywała wszystkie zdjęcia na zewnętrzny dysk twardy. Przez kilka miesięcy robiłam to dość regularnie, ale potem już tylko raz na kilka miesięcy. A od narodzin Michała nie zgrałam zdjęć ani razu. Chyba teraz rozumiesz mój strach?

Postanowiłam zatem coś z tym zrobić. Oczywiście szybko przerzuciłam wszystkie zdjęcia na dysk zewnętrzny, ale nadal jest to urządzenie, które może zawieść. Upuścimy je przez przypadek, oblejemy wodą czy też przypadkowo sformatujemy i stracimy wszystko bez możliwości odzyskania. Dlatego tym razem postanowiłam zrobić też backup zdjęć w postaci wywołania najfajniejszych ujęć, które udało nam się uwiecznić na fotografiach.

Zdjęcia papierowe mają swój urok. Zdecydowanie wolę wersję papierową zdjęć od tych wyświetlanych na ekranie komputera czy telewizora. Drukowane zdjęcia, zresztą tak jak książki, mają duszę. Przeglądanie ich z kubkiem herbaty w ręku i nogami pod ciepłym kocem to zdecydowanie moja ulubiona forma powrotu do przeszłości. Takie zdjęcia budzą emocje.

źródło: FotoPrint.pl

Tylko gdzie je wywołać? Najlepiej wybrać sprawdzony fotolab cyfrowy. Dla mnie takim jest FotoPrint.pl. Lubię go głównie za świetną jakość usług oraz bardzo konkurencyjne ceny, a to niewątpliwie jest atut, bo gdy wywołujemy około 1000 czy więcej zdjęć (a tyle mniej więcej teraz wychodzi mi do wywołania) to cena jednostkowa ma ogromne znaczenie. Obecnie odbitki są w promocji i ceny 1 szt. zaczynają się już od 15 gr na papierze standardowym i od 32 gr na papierze premium. Myślę, że warto z tej oferty skorzystać, szczególnie że FotoPrint.pl oferuje także inne fotogadżety – kalendarze, fotoobrazy, zdjęcia w formacie XXL czy popularne ostatnio fotoprezenty – wszystkie w konkurencyjnych cenach. 

Ja siadam do wybierania zdjęć i wysyłam zamówienie. Tobie też radzę, żeby się nie okazało, że Twój komputer także odmówi posłuszeństwa i będziesz żałować, że nic z tym nie zrobiłaś.

Wpis powstał przy współpracy z serwisem FotoPrint.pl 

Polecane dla Ciebie