KSIĄŻKI

Zaśnij ze mną

26 stycznia 2018

Każdy rodzic wie jak ważna jest dla dzieci rutyna. Nam dorosłym może ona doskwierać i prowadzić do przygnębienia czy nawet depresji, dzieciom natomiast daje poczucie bezpieczeństwa. Już od pierwszych dni życia każdą czynność przy dziecku staramy się wykonywać o tej samej porze, w określonej kolejności. Jedzenie, spanie, spacer, jedzenie, spanie, zabawa, jedzenie, spanie, kąpiel, jedzenie, spanie itd… Tak mniej więcej wygląda dzień niemowlaka. Każda, nawet najmniejsza zmiana, może u niego wywołać niepokój. Starszaki również lubią mieć wszystko poukładane. 

W pewnym jednak momencie, maluch już nie jest taki skory do współpracy i położenie go spać może stać się prawdziwym wyzwaniem. Warto jednak trzymać się swoich wieczornych rytuałów, bo zapewniamy w ten sposób dziecku bezpieczeństwo oraz uczymy je rytmu dnia i nocy. To dzięki wieczornym zwyczajom dziecko spokojnie zasypia, a rano wstaje wypoczęte.  

Gdzieś  w okolicach dwóch lat schemat zostaje zachwiany, a dziecko coraz trudniej położyć spać. Staje się ono rozbrykane i może protestować. Wtedy warto sięgnąć po książkę, która trzeba położyć spać. Zaśnij ze mną autorstwa Ramadiera z ilustracjami Bourgeau to doskonała pozycja dla buntujących się maluchów. Tym razem to nie rodzic musi położyć spać dziecko, lecz ono książkę.  


Już od pierwszych stron okazuje się, że z książką należy postępować jak z dzieckiem. Najpierw należy ją wyciszyć. Pomaga w tym dziecku urocza różowa myszka. 

Potem trzeba ją zapytać czy umyła już ząbki i czy zrobiła siusiu, bo przecież nie chcemy by załatwiła swoje potrzeby w łóżeczku.

Nie należy też zapominać o bajce, opatuleniu kocykiem i oczywiście o kołysance, bo przecież zasypianie bez kołysanki się nie liczy.

Na koniec jeszcze trochę czułości i można zgasić światło, żeby książeczka spokojnie zasnęła.

Ta niepozorna książka, wydana przez Wydawnictwo Babaryba, z pewnością uprzyjemni proces zasypiania niejednemu maluszkowi. Położy się on spać, nawet jeśli nie będzie do tego do końca przekonany, ale książeczka już śpi i na pewno nie chce jej obudzić. Byłaby wtedy marudna i nieznośna, przecież trzeba by było zaczynać cały proces od początku. 

Książeczka ta doskonale wycisza dziecko i przygotowuje je do snu. Nie ma w nież żadnych krzykliwych ilustracji ani też niespodziewanych zwrotów akcji. Jest za to codzienna rutyna, która pozwala maluszkowi szybciej zasnąć, a rodzicom cieszyć się czasem dla siebie.

 

Polecane dla Ciebie