LIFESTYLE

Najlepsza przyjaciółka

24 stycznia 2018

Skład Rodziny ze Szczecina jest Wam bardzo dobrze znamy. Rodzinę tworzymy ja, czyli Olga oraz Przemek, Karolinka, Michał a także nasze zwierzaki – Beza oraz Kręciołek. My jesteśmy tutaj praktycznie non stop, zwierzaki natomiast goszczą na blogu niezwykle rzadko, ale teraz jest okazja do tego, byście bliżej poznali Bezę. 

Dlaczego akurat teraz?

Opowiedź jest prosta. Całkiem niedawno obchodziliśmy kolejną rocznicę pojawienia się Bezy w naszej rodzinie. Dziewięć lat temu jechaliśmy do malutkej miejscowości o nazwie Przemysław (to chyba jakiś znak był) żeby odkupić ją od pewnego młodego małżeństwa. Czemu odkupić zapytacie? Otóż to oni kupili ją od hodowcy, ale nie spodziewali się, że ich trzyletnie wówczas dziecko nie będzie w stanie zaakceptować jej obecności w domu. 

Par takich jak my jest cała masa. Mam wrażenie, że taka jest już kolej rzeczy. Najpierw ona i on zakochują się w sobie, a kiedy związek staje się poważny, ale jeszcze nie na tyle, by zdecydować się na dziecko, podejmują oni decyzję o zakupie psa lub kota. Nie inaczej było też u nas.

Zakup Bezy był badzo spontaniczny. Czy żałujemy? Nie, chociaż bywają dni, że mamy ochotę komuś ją oddać, bo potrafi być naprawdę wkurzająca. Szczeka, tupie (pazurami o panele – psiarze wiedzą o czym piszę), budzi dzieci, drapie się i liże i nas nie słucha. Prawda jest jednak taka, że nigdy w życiu byśmy jej nikomu nie oddali, bo to przecież nasza Bezunia jest. 

Jaka jest Beza?

Beza od pierwszego dnia z nami stała się członkiem naszej rodziny i naszą najlepszą przyjaciółką. Kiedy jest nam smutno lub kiedy coś nas boli ona to wyczuwa i przychodzi się przutulić. Kiedy coś zbroi – przeprasza liżąc nas i przytulacjąc się do nas. Kiedy czegoś chce, potrafi na nas szczekać do momentu aż nie odgadniemy o co jej chodzi. Jak jest głodna szczeka na nas i prowadzi nas do misek. Kiedy chce spać drapie w drzwi do sypialni, żeby ją tam wpuścić. Mimo, że nie potrafi mówić umie nam przekazać naprawdę wiele. Najlepiej jednak wychodzi jej okazywanie uczuć, szczególnie w stosunku do Przemka, bo to jego traktuje jako swojego pańcia. 

Beza to pies z charakterem. Zresztą decydując się na westa trzeba liczyć się z tym, że te pieski są raczej niezależne i uparte, więc od samego początku trzeba je układać. Inaczej pewnego dnia wejdą właścicielom na głowę. Poza tym rasa ta należy raczej do wesołych i aktywnych psiaków, więc wymają odpowiednich warunków do życia. 

Jak wspomniałam na początku Beza ma 9 lat. Kiedyś rzeczywiście była bardzo aktywnym psiakiem. Uwielbiała ganiać za patykami, chodzic na długie spaceru, bawić się z innymi psami. Teraz jest bardziej leniwa. Lubi sobie poleżeć, chociaż od czasu do czasu dostaje tej młodzieńczej werwy i wtedy gania, szczeka i szaleje tak jak to miała w zwyczaju kilka lat temu.

Co nieco o Westach

Westie jest dość wymagającą rasą. I jeśli zastanawiacie się nad zakupem to myślę, że powinniście co nieco na ten temat wiedzieć. 

Psiaki te są aktywne, więc potrzebują dość sporo ruchu. Najlepiej czują się w domku z dużym ogrodem, ale jeśli mieszkacie w bloku i macie dostęp do parku, lasu tudzież wybiegu dla psów to będziecie w stanie sprawić im idealne warunki do życia. Beza uwielbia spacerować w pobliskim lasku. Zawsze wstępuje tam w nią drugie życie i bawi się i biega jakby miała 2-3 lata. Tak samo dobrze czuje się nad morzem jak i na wsi, gdzie może kopać doły i polować na krety. Nie wiem czy wiecie, ale Westie to jest rasa myśliwska, dlatego tak ważny dla nich jest ruch.

Pieski tej rady wymagają również zabiegów pielęgnacyjnych. Wbrew ogólnie panującemu przekonaniu tej rasy się nie strzyże lecz trymuje (usuwa martwe włosy). Średni koszt takiego zabiegu w Szczecinie to około 150 zł. Powinno się go wykonywać około 4 razy w roku, w zależności od tego jak szybko pieskowi zaczynają wychodzić włosy.

Westie, tak jak większość psów ras białych, ma predyspozycje do alergii skórnych, dlatego warto od samego początku inwestować w dobrą karmę. Nie należy kupować takich marketowych, bo ich skład pozostawia wiele do życzenia. Najlepsze dla psa i dla portfela jest kupno karmy w sprawdzonym sklepie internetowym, który oferuje karmy premium oraz super premium. Psia karma powinna być naprawdę dobra jakościowo, by zapewnić mu wszelkie niezbędne witaminy i minerały. Czasy żywienia zwierząt resztkami ze stołu na szczęście minęły. Nasza Beza niestety choruje. Kilka lat temu zdiagnozowaliśmy u niej alergię na roztocza kurzu domowego oraz grzyby i pleśnie, a skoro wystąpiła u niej alergia wziewna to istnieje też duże prawdopodobieństwo wystąpienia alergii pokarmowych. Stąd na żywienie Bezy zwracamy szczególną uwagę. Decydując się na psa rasowego trzeba liczyć się z tym, że chorują one znacznie częściej niż kundelki.

Sama pielęgnacja Westa to też spory wydatek. Oprócz wspomnianego wcześniej trymowania trzeba się liczyć z zakupem odpowiednich narzędzi – szczotka, filcak, szampon, odżywka, płyn do uszu – lista jest tak samo długa jak jego włosy, a na ich pielęgnację należy poświecać sporo czasu, szczególnie jeśli tak jak nasza Beza psiak choruje na alergię. 

Beza i dzieciaki

Jednym z pierwszych wpisów jakie pojawiły się na blogu był m.in. ten, w którym pisałam dlaczego warto wychowywać dziecko z psem. Po kilku latach naszego doświadczenia i jednym dziecku więcej moje zdanie nadal pozostaje bez zmian. Chociaż czasami bywa ciężko, bo pies to nie tylko przyjemność, ale i obowiązek, to nie chciałabym by moje dzieci nie miały szansy wychowywania się w towarzystwie Bezy. 

Przez ostatnie cztery lata Beza bardzo pokochała Karolinkę. Wywiązała się pomiędzy nimi silna więź.  Karolina się o nią troszczy, wyprowadza na spacer, jeździ z nią do weterynarza i oczywiście karmi. Beza natomiast jest jej za to wszystko wdzięczna, przytula się do niej. Zdarza się, że również z nią śpi, ale jak to z pies, nie lubi niczego w nadmiarze, więc kiedy Karolina staje się zbyt nachalna potrafi ją ostrzec. Na szczęście Karolina rozumie sygnały, więc nigdy nie musieliśmy interweniować. 

Jeśli chodzi o relacje Miśka i Bezy to póki co nie są zbyt zażyłe. Beza co prawda Michałka ignoruje, ale kiedy ten się nią zainteresuje to w ostateczności pozwa się dotknąć, od czasu do czasu go liźnie. W związku z tym, że ten nie wie jeszcze na co sobie może wobec niej pozwolić to uczymy go delikatności. Z czasem na pewno ich relacje będą podobne do tych na linii Karolina – Beza. 

Nigdy, ale to nigdy nie pozwalamy naszym dzieciom na jakąkolwiek przemoc wobec psa. Jeżeli którekolwiek się tego dopuści od razu dostaje ostrzeżenie i przeprowadzana jest odpowiednia rozmowa. Tak jak od psa oczekujemy łagodności wobec dzieci, tak samo oczekujemy tego samego względem psa. Karolina to rozumie, aczkolwiek bywają dni, że nie chce by Beza się do niej zbliżała i wtedy istnieje prawdopodobieństwo, że Bezie się oberwie. Póki co udaje nam się reagować w odpowednim momencie. 

Co prawda po narodzinach dzieci pies zszedł na dalszy plan, ale nawet teraz jest bardzo ważnym członkiem naszej rodziny, dlatego też zdecydowałam się na dodanie tego wpisu, żebyście także mogli zobaczyć jak fajnie jest mieć psa.

Polecane dla Ciebie