LIFESTYLE MODA I URODA

W tym roku zostanę egoistką

8 stycznia 2018

Początek nowego roku kalendarzowego to czas podsumowań i nowych postanowień. W zeszłym tygodniu napisałam blogowe podsumowanie roku, a Przemek podzielił się z Wami swoimi biegowymi planami na ten rok. Dzisiaj ja chciałabym dodać coś od siebie.

Mogłabym Wam napisać, że w tym roku mam plan schudnąć, może wraz z Przemkiem przygotować się do półmaratonu, ale tego nie zrobię. W zupełności wystarczy mi moje 10 km, które udawało mi się przebiec przed ciążą, a waga spada mi sama podczas karmienia, więc nie muszę się jakoś specjalnie wysilać. Dlatego w tym roku mam jedno postanowienie. Jakie?

Zostać egoistką

Ale wiecie, tak zdrowo. Nie chcę myśleć tylko i wyłącznie o sobie, bo w moim życiu zawsze była, jest i będzie najważniejsza rodzina, ale… nawet rodziny ma się czasem dość. 

Dotychczas myślenie o sobie odkładałam na dalszy plan. Wszyscy inni zawsze byli ważniejsi, a już szczególnie dzieciaki. Każda ich zachcianka, każde pierdnięcie, każda łza. Przez to ja wiecznie chodziłam zaniedbana, w dresach i nieuczesana. Nie miałam czasu dla siebie i swoje przyjemności. W tym roku, niczym Agnieszka Chylińska w piosence O.N.A., powiedziałam sobie dość. Ten rok będzie należał do mnie! Nie tylko jako matki, ale Olgi – kobiety. W tym roku postanowiłam bardziej niż dotychczas skupić się na sobie.

Niektórym z Was może wydawać się to śmieszne, ale jestem przekonana, że jest spora grupa matek, która żyje tak jak ja i która marzy o chociażby chwili dla siebie. Dlatego w tym roku, tej właśnie grupie, ale głównie sobie samej, chcę udowodnić, że się da. Da się wygospodarować trochę czasu na własne przyjemności, by nie zdziczeć od nadmiaru szczęścia, którym jest rodzina. 

Wytyczyłam sobie kilka istotych dla mnie celów, na których realizację wiecznie brakowało mi czasu. Opieka nad dwójką dzieci, kiedy nie ma się obok nikogo do pomocy, jest naprawdę absorbująca. 

Przestanę chodzić w piżamie/dresach do południa

Chociaż to uwielbiam! Nie ma nic wygodniejszego niż piżama lub dres, więc rezygnacja z tego to będzie dla mnie wielki krok. Poza tym, chodzę w dresie, bo zwyczajnie brakuje mi czasu na pindrowanie się, szczególnie teraz kiedy Misiek jest marudny podczas ząbkowania. 

Będę codziennie robiła sobie makijaż

Teraz nie czuję takiej potrzeby, tzn. czuję, bo bez makijażu wyglądam jak trup, ale jakoś jest mi nie po drodze do lusterka. Lubię podreślić oko kreską, wytuszować rzęsy i machnąć usta błyszczykiem. Kiedyś myślałam o tym, żeby zrobić sobie makijaż permanentny – kreskę górną i dolną oka. Któraś z Was ma?

Zadbam o swoją skórę i paznokcie

Peeling, maseczka, długa relaksująca kąpiel? A co to? Skoro już zapomniałam to najwyższy czas to zmienić. Każdego dnia się starzeję, więc to dobry moment by od czasu do czasu w domowym zaciszu trochę się porozpieszczać. Może nawet zaszaleję i wybiorę się do kosmetyczki, a co! Poza tym muszę zacząć regularnie robić hybrydę. Mój zestaw od kilku miesięcy stoi na półce i się kurzy, a tak być nie może! Uwielbiam mieć pomalowane paznokcie, czuję się wtedy bardzo kobieco, a jednak przy dwójce dzieci brakuje mi na to czasu. 

Będę kupowała ubrania dla siebie

Idę do sklepu kupić sobie coś ładnego, a zwykle wychodzę z torbą rzeczy dla dzieci. Znacie to? Dlatego teraz powiedziałam sobie, że raz w miesiącu będę kupowała sobie coś ładnego. Czasem stacjonarnie, czasem online np. w Cellbes, bo to sklep dla kobiet 30+ i zawsze znajduję tam coś dla siebie. Teraz chodzą za mną te spodnie <klik>.

Znajdę czas na czytanie

Od kiedy mamy Michała to czytam znaczenie więcej niż wcześniej. Coś przecież muszę robić podczas długich karmień, jedak to nie to samo. Chcę znaleźć czas na to żeby usiąść na kanapie, z filiżanką kawy, ciastkiem i dobrą książką i rozkoszować się chwilą. 

Znowu zacznę szyć

Nie szyłam nic od co najmniej dwóch lat. Maszyny stoją w szafie i czekają na lepszy moment. A co jeśli on nigdy nie nadejdzie? Koniec! Po wypłacie zamawiam materiały i coś uszyję. Na początek coś prostego bo nie wiem czy jeszcze to pamiętam, ale cos na pewno uszyję. Muszę się tylko zmobilizować.

Nadrobię zaległości filmowe i serialowe

Mam ogromne zaległości jeśli chodzi o filmy. Czasem mi się zdarza coś obejrzeć, ale bardzo sporadycznie. Ostatnio skorzystałam z okazji, kiedy Przemek poszedł do kina, a dzieciaki spały. Włączyłam sobie ostatnią ekranizację Pięknej i Bestii. Po niecałej godzinie oglądania Michał obudził się na karmienie…

Wrócę do ćwiczeń

Chociaż na wstępie napisałam Wam, że nie mam zamiaru się odchudzać, to mimo wszystko chciałabym wrócić do ćwiczeń. Nie po to, żeby zgubić nadprogramowe kilogramy, bo wagę sprzed ciąży już osiągnęłam, ale po to by wyrzeźbić brzuch i pośladki. Ciało po dwóch ciążach już nigdy nie będzie takie samo, ale można nad nim trochę popracować. 

To mniej więcej tyle. Nie są to jakieś Bóg wie jakie cele, ale z pewością wpłyną one na mój komfort psychiczny. Chociaż kocham moje dzieci najbardziej na świecie, to dla ich dobra, potrzebuję też od nich odpocząć. Chociażby pijąc w spokoju kawę i przeglądając katalog jednego z ulubionych sklepów.

Wpis powstał przy współpracy ze sklepem  internetowym Cellbes, w którym możecie kupić m.in. widoczną na zdjęciu bluzkę oraz spodnie

 

Polecane dla Ciebie