LIFESTYLE

Filmowe hity na święta

20 grudnia 2017

Od wielu lat w świąteczny nastrój wprowadzają mnie filmy. Filmy, bez których Święta Bożego Narodzenia nigdy nie byłyby takie same. Wracam do nich praktycznie co roku i oglądam zawsze w grudniu. Dzięki nim grudzień staje się całkiem znośny, a okres wyczekiwania na święta mija znacznie przyjemniej.

Jestem przekonana, że większość z tych filmów znajduje się również na Waszej liście świątecznych ulubieńców. Oto mój subiektywny ranking tych najlepszych, tych do których wracam najczęściej i najchętniej.

Love Actually

To mój absolutny hit. Świąt Bożego Narodzenia nie ma bez tego filmu. Gwiazdorska obsada, świetna fabuła i fantastycznie połączone ze sobą wątki. Żaden inny film bożonarodzeniowy nie wzbudza we mnie aż tylu emocji. Uwielbiam każdą historę, chociaż za każdym razem bawi mnie najbardziej wątek Jamiego i Aurelii.

W krzywym zwierciadle: Witaj Święty Mikołaju

Film z 1989 roku, a śmieszy mnie do dzisiaj. Z resztą każdy film o rodzinie Griswoldów ma w sobie to coś. Witaj Święty Mikołaju jest jednak szczególny. Pamiętam, że jak byłam małą dziewczynką to marzyłam o domu całym w lampkach choinkowych jak u Griswoldów.

źródło: http://www.imdb.com

Szklana pułapka

Nie ma Bożego Narodzenia bez Johna McClane’a i jego „Yippee-ki-yay, motherfu*ker!”. Wiem, wybór filmu niektórym z Was może wydać się dziwny, ale akcja tego filmu dzieje się święta! John spieszy się na Wigilię do rodziny, a w międzyczasie zabija terrorystów, którzy opanowali Nakatomi Plaza w LA. Kto z Was uwielbia Bruce’a?

Holiday

Pamiętam kiedy ten film pojawił się w kinach. Poszłam na niego głównie ze względu na Jude’a Law, a wyszłam zachwycona rolą Jacka Blacka. Gościa lubię w zasadzie w każdym filmie (np. w Szkole rocka). A w Holiday, u boku Kate Winslet, jest po prostu rewelacyjny. Kto nie widział to koniecznie musi zobaczyć.

Listy do M.

Byłoby dziwne gdybym tego filmu nie umieściła w rankingu. W zasadzie do tej pory tylko pierwsza część zrobiła na mnie wrażenie. Dwójka już nie była tak dobra jak jedynka. Było w niej za dużo Karolaka, a trójki jeszcze nie widziałam, aczkolwiek nie wiem czy mam ochotę ją oglądać skoro nie ma w niej moich ulubionych – Romy Gąsiorowskiej i Macieja Stuhra. Widzieliście najnowszą część? Polecacie?

© Marcin Makowski/MAKUFLY

Kevin sam w domu

Dla niektórych bez Kevina nie ma świąt, prawda? Nie wiem czemu, ale w tym filmie jest coś co sprawia, że czekam na niego w każde Boże Narodzenie. Może nie włączam go sobie celoweo, ale jak już jest w TV to oglądam. Być może wynika to z tego, że jest to film mojego dzieciństwa. Co prawda każdego roku Kevin śmieszy mnie coraz mniej, ale nie zmienia to faktu, że nadal chętnie go oglądam.

Opowieść wigilijna (2009)

Do tej pory adaptacji książki Dickensa ukazało się całe mnóstwo – jedne dla dzieci, inne dla dorosłych. W każdym przypadku to dające do myślenia ekranizacje. Ta Roberta Zemeckisa z 2009 roku jest wyjątkowa, bo reżyser tej animacji przeniósł na ekran każdy nawet najdrobnieszy szczegół (nawet mimikę) aktorów podkładających głos. Niektórym to przeszkadza, a ja lubię i to bardzo!

Jest jeszcze jeden film, który w tym roku stał się hitem w naszym domu. To personalizowany film od świętego Mikołaja dla Karoliny i Michałka! Już w zeszłym roku chciałam go zamówić Karolinie, ale Przemek mnie skrytykował. W tym roku się jedak nie dałam i dzieciaki dostały wideo od świętego Mikołaja.

 

Boski, prawda? Karolina wpatrywała się w Mikołaja oczami wielkimi jak pięć złotych, ale podejrzewam, że wszystkie dzieci, które w niego wierzą tak mają. Gdybym ja za dzieciaka dostała taką wiadomość od Mikołaja to chyba bym się posikała ze szczęścia. Z resztą Wy również możecie zamówić takie wideo dla swojego dziecka lub dzieci. Wystarczy, że wejdziecie tutaj <klik> i dodacie zdjęcia. Wideo w ciągu dwóch godzin od Waszego zamówienia będzie na Waszym mailu. 

A jaki jest Wasz ulubiony film bożonarodzeniowy?

Polecane dla Ciebie