BLOGOSFERA LIFESTYLE

Jak poczuć PRAWDZIWĄ magię świąt?

13 grudnia 2017

Od Wigilii Bożego Narodzenia dzieli nas zaledwie 11 dni. Niby dużo, a jednak nie. Część z Was ma już pewnie ulepione i pomrożone pierogi lub uszka, część ma nawet ubrane choinki, a jeszcze inna część przymierza się do zakupu prezentów. Są też tacy co już wszystko mają gotowe, ale i tacy, którzy nie zrobili jeszcze nic. 

Obserwując to co się dzieje wokół postanowiłam skrobnąć kilka słów na ten temat, bo mam wrażenie, że trochę się w tym wszystkim pogubiliśmy. Zatraciliśmy gdzieś istotę tych świąt. 

W galeriach handlowych dekoracje stoją już od 3 listopada, a już wkrótce zaczną puszczać kolędy, o ile jeszcze tego nie robią. W miastach odbywają się jarmarki bożonarodzeniowe, na których spotykamy się z rodziną i znajomymi. Wszyscy pucujemy swoje domy i mieszkania. W oknach zawieszamy święcące dekoracje, przed domami stawiamy dmuchane Mikołaje. Kupujemy prezenty dla bliskich i gotujemy. Pichcimy tyle, że moglibyśmy wykarmić cały oddział wojska. Nic więc dziwnego, że w święta w internecie krążą takie obrazki:

Zastanawiam się tylko po co to wszystko? Tak sobie głośno myślę… Ludzie przygotowują się do świąt. Wpadają w jakiś wir pracy, bo przecież trzeba umyć okna, poodsuwać szafki i za nimi posprzątać, poodkurzać wszystkie kąty, wytrzepać dywany, przygotować 12 wigilijnych potraw i jedzenie na kolejne dni, bo przecież sklepy będą pozamykane itd… A w sumie w same święta nie mają czasu żeby pójść na Pasterkę czy na mszę w Boże Narodzenie. A przecież tak się do tych świąt przygotowują…

Boże Narodzenie to święto kościelne. Powinniśmy w ten szczególny dzień cieszyć się nie tylko z czasu spędzonego z rodziną, ale również z narodzin Chrystusa. Odnoszę niestety wrażenie, że każdego roku coraz więcej osób o tym zapomina. Obchodzą je, bo to fajne święto – jest choinka, Mikołaj, prezenty. Można się spotkać ze znajomymi i trochę poimprezować. Nie mówię, że jest to złe, bo ja bardzo lubię tę całą okołoświąteczną atmosferę, pięknie nazywaną magią świąt. Wszyscy chodzą uśmiechnięci, mamy zdenerwowane krzątają się po kuchni, bo nie wiedzą czy się ze wszystkim wyrobią.  Ojcowie zabijają pływające w wannie karpie (swoją drogą jeśli musicie to kupcie już poporcjowane, a nie żywe 😉 ). Wokół słychać kolędy, dzieci nie mogą doczekać się świętego Mikołaja/Gwiazdora czy kogokolwiek kto u Was roznosi prezenty. Blogerzy piszą o tym jak poczuć magię świąt, ale jeszcze w żadnym takim wpisie nie przeczytałam o tym, by pójść na bożonarodzeniową mszę. A przecież tam tak naprawdę można poczuć prawdziwą magię świąt.

Nastrój jest ważny, ale chęć obchodzenia Bożego Narodzenia nie powinna być spowodowana tylko fajną atmosferą.

Nic się nie stanie jeśli potraw na wigilijnym stole będzie mniej, jeśli nie umyjemy wszystkich okien, jeśli nie kupimy dziecku wymarzonego prezentu, a tylko jakiś drobiazg. Możemy ofiarować mu wiedzę o świętach. Zabrać je do kościoła, by pokazać mu bożonarodzeniową szopkę i opowiedzieć o tym, dlaczego obchodzimy Świeta Bożego Narodzienia. Jeśli my mu tego nie przekażemy, to nikt inny tego za nas nie zrobi. Tyle narzeka się na Amerykanów, że są więźniami konsumpcjonizmu, ale u nas powoli dzieje się to samo.

Niektórzy z Was mogą pomyśleć, że pomimo mojego jeszcze całkiem młodego wieku (ciii, dajcie mi w to wierzyć) jestem jakimś moherowym beretem i się czepiam. Nie, nie chodzę co niedzielę do kościoła i nie jestem jakoś super z nim związana, ale zostałam wychowana w wierze katolickiej i na chrzcie moich dzieci zobowiązałam się do przekazania im tej wiary. Boże Narodzenie jest do tego doskonałą okazją. Chciałabym żeby w te święta poczuły prawdziwą magię świat. Żeby, tak jak ja, poczuły dreszcze słuchając Bóg się rodzi w murach osiemnastowiecznego kościoła.


Wpis powstał w ramach akcji Blogrudzień organizowanej przez blog Magda M. Bierze w niej udział 29 blogerów, a Rodzina ze Szczecina jest wśród tego zacnego grona. Jeśli macie ochotę to zajrzyjcie do pozostałych blogerów. Przez cały grudzień, każdego dnia z wyjątkiem dwóch dni świątecznych, u jednego z nich pojawia się wpis publikowany w ramach akcji. Dzisiaj moja kolej, ale zajrzyjcie również do: Pozytywny DomPępek ŚwiataMinimalistic GirlDziubdziakTarapatkaSave The Magic Moments, Blond Pani DomuMatczyskoJaśkowe KlimatyMłoda MammaKarolina Plichta321startdiyMłoda Mama PiszeWysmakowanaDziecięca PodróżUgotowane PozamiataneWesellerkaMama i Syn Zgrany TeamZ naciskiem na szczęścieMama KarolinaMama na całegoBeztroska MamaMagda M.Humory ZmoryŚwiat TomskiegoPogodnie Przez ŻycieJasiovoMum na opak. Miłego czytania!

Zdjęcie główne: flickr.com:  Johann Piber

Polecane dla Ciebie