ZABAWKI

Mata edukacyjna dla niemowlaka. Czy warto ją kupić?

4 grudnia 2017

Od kiedy po raz pierwszy wrzuciłam na moje profile społecznościowe zdjęcie dzieciaków na naszej nowej macie edukacyjnej pytacie mnie co to za mata i gdzie można taką kupić. Dlatego dzisiaj postanowiłam napisać coś więcej na jej temat, pokazać Wam więcej zdjęć i co najważniejsze podarować Wam w prezencie kod rabatowy na jej zakup – gdyby się Wam aż tak spodobała i chcielibyście by Wasze dzieci też taką miały.

Czy dziecko potrzebuje maty edukacyjnej?

Odpowiedź brzmi: TAK!

Tylko jaką matę edukacyjną wybrać?

Michałek do tej pory korzystał tylko z mat edukacyjnych, które zostawiliśmy dla niego po Karolince.

Kiedy był jeszcze średnio mobilny układaliśmy go na tradycyjnej macie edukacyjnej, a on trącał rączkami zwisające nad nim zabawki i się do nich cieszył. Owszem jest to fajne, ale dziecko korzysta z niej tylko do momentu aż samo usiądzie. Później taka mata jest zbędna. Kupowanie takiej za dwie stówki tylko na 4 miesiące jest trochę bez sensu. Teraz to wiem, bo temat przerabiałam przy Karolinie.

Mamy też matę w formie dużych 30 cm puzzli. Niestety ta ma niezbyt przyjemny zapach i wiecznie wychodzą z niej cyferki. Jej jakość wykonania pozostawia wiele do życzenia. Poza tym kiedy Michałek nauczył się obracać z pleców na brzuch i odwrotnie przestała mu ona wystarczać. Jest zbyt mała i Misiek bardzo często lądował na podłodze uderzając głową czy też noskiem o panele.  Nasza przygodna z nią, trwała więc dość krótko.

W końcu udało nam się trafić na matę, która w 100% spełniła nasze oczekiwania. Matę która przede wszystkim izoluje dziecko od zimnej podłogi oraz chroni jego główkę amortyzując upadki. A, że pełni przy tym jeszcze funkcje edukacyjne, to tylko działa na jej korzyść.

Jaka jest mata edukacyjna Humbi?

Gdybym miała ją określić jednym słowem to napisałabym, że jest REWELACYJNA. Szczerze mówiąc spodobała mi się od razu, ale naprawdę nie spodziwałam się, że jest aż taka świetna.

Kiedy szukałam odpowiedniej maty dla Miśka zależało mi na tym, żeby była duża, bo chłopak zrobił się już mocno mobilny. Obraca się z brzucha na plecy i odwrotnie, a robi to na tyle sprawnie, że potrafi tak pokonać spory kawałek. Dlatego wybór padł na Humbi. Sklep oferuje ją w dwóch rozmiarach: 180×200 cm oraz 150×180 cm. My zdecydowaliśmy się na tę większą. Zajmuje nam ona co prawda całą wolną przestrzeń w naszym niedużym salonie, ale za to mały jest na niej bezpieczny i może hulać do woli. Co ważne mata ma aż 1 cm grubości więc doskonale amortyzuje upadki. Misiek już nie uderza głową o podłogę i nie krzyczy z tego powodu. Jestem przekonana, że przy nauce siadania nie raz na nią fiknie. 

Z czego jest wykonana?

Mata wykonana jest z polietylenu (PE) oraz bezzapachowej pianki polietylenowej (EPE). Jej brzegi są obszyte lamówką, przez co jest wzmocniona i nie grozi jej rozwarstwienie. Co prawda wytworzono ją w Chinach, ale według polskiego pomysłu i projektu. Z resztą co dzisiaj nie jest tam produkowane?  Najważniejsze jest to, że spełnia normy UE i jest całkowicie bezpieczna dla niemowląt. Importer maty zadbał także o certyfikat SGS upewniając się w ten sposób, że produkt jest bezpieczny dla maluszków. Nie mam żadnych obaw o zdrowe Michałka.

O samej macie…

Jak zapewne zdążyliście się zorientować z publikowanych przeze mnie zdjęć i filmów mata edukacyjna Humbi jest dwustronna.

Na jednej stronie znajduje się czarno – biały wzór szachownicy, a na niektórych kwadratach projektant maty umieścił obrazki w kontrastowym kolorze i cyfry. Dodatkowo część obrazków ma przyciągające wzok niemowlaka czerwone elementy. 

Ta strona maty z pewnością zainteresuje niejednego niemowlaka już od pierwszych dni jego życia. Jako, że w początkowej fazie rozwoju wzroku malec najlepiej widzi właśnie barwy kontrastowe to warto zadbać o trening tego zmysłu. Mata Humbi z pewnością sprawdzi się tutaj znakomicie. Zwróci jego uwagę, a co za tym idzie wpłynie na rozwój inteligencji wizualno – przestrzennej. Niemowlęta lubią proste wzory o wyraźnie zaznaczonych konturach, gdyż te najlepiej stymulują rozwój. Mata Humbi to wszystko zapewnia.

Na tej części maty projektant umieścił też coś dla nieco starszych dzieci, które zaczynają poznawać cyfry. By wprowadzić ich do tego świata na niektórych polach umieszczone są cyfry od 1 do 10, a przy każdej z nich odpowiednia ilość kropek, która pozwala dzieciom zrozumieć znaczenie danej cyfry. To doskonała forma nauki liczenia. Nasza Karolina często liczy kropki – po polsku i po angielsku. Dla niej to naprawę świetna zabawa. 

Druga strona maty edukacyjnej Humbi jest zdecydowanie bardziej kolorowa. Z pewnością sprawdzi się w późniejszej fazie rozwoju niemowlęcia. Dzięki niej możemy z niemowlęciem poznawać zwierzątka poprzez zabawę. Można wydawać dźwięki takie jak dane zwierzątko czy po prostu opowiadać o nim dziecku. Jestem przekonana, że Michałek będzie nią zachwycony. Już teraz wpatruje się w nią z zaciekawieniem.

Ta część maty jest również interesująca dla Karoliny. Oczy jej się zaświeciły jak tylko ją zobaczyła. Nie dość, że jest niezwykle kolorowa to jeszcze są na niej umieszczone litery alfabetu. Ale nie, tak jak w przypadku wszystkich mat, alfabetu łacińskiego, ale polskiego! Znajdziemy więc na niej również ą, ć, ę, ł, ó, ń, ś, ź i ż. Każdej literce przypisane jest zwierzątko i jego nazwa. Dzięki temu dziecku jest o wiele łatwiej skojarzyć daną literkę. Karolinka bardzo ją polubiła. Z resztą sama również przynosi swoje zabawki na matę, siada bądź kladzie się na niej i się bawi.

Czyszczenie maty

Matę można czyścić na mokro. Humbi zaleca przecierać ją mokrą szmatką z dodatkiem płynu do naczyń, więc czyszczenie jest naprawdę bezproblemowe. Sama mata na pewno nie ulegnie szybkiemu zniszczeniu jeśli będziemy o nią odpowiednio dbać i uważać by nie upadło na nią nic ostrego co może zrobić dziurę w piance.

Mata Humbi jest naprawdę fantastyczna. Sprawdzi się już od pierwszych dni życia. Tak jak wspomniałam wyżej, myślę że nie ma sensu kupować dziecku tradycyjnej maty edukacyjnej, gdyż będzie korzystało z niej naprawdę krótko. Lepiej zainwestować w duża matę piankową i dokupić np. drewniany pałąk/stojak ze zwisającymi zabawkami. Taki zestaw spełni tę samą funkcję co tradycyjna mata edukacyjna, a posłuży zdecydowanie dłużej.

Jeśli mata Wam się spodobała to mam dla Was kod rabatowy na jej zakup w sklepie Humbi.pl <klik>. Na hasło „mata-humbi-polishgirlolga” otrzymacie 15% rabatu na tę matę w obu rozmiarach. Kod ważny do końca 2017 roku. Korzystając z niego wersję 180×200 kupicie za 157,17 zł , a wersję 150×180 za 131,67 zł. Myślę, że jest to naprawdę atrakcyjna oferta, nie tylko cenowa. Może sprawicie swojemu maluszkowi prezent na Gwiazdkę?

Wpis powstał przy współpracy z Humbi.pl

Polecane dla Ciebie

  • Daria

    Chociaż mnie już za bardzo nie dotyczy kwestia mat edukacyjnych,to powiem Ci,że ta Wasza się bardzo fajna.Być może kiedyś skorzystam i kupię jako prezent 🙂

  • Naprawdę ciekawa ta mata. My mieliśmy taką tradycyjną z pałąkami i nie używaliśmy jej zbyt długo. Był to trochę zbędny wydatek. W tej fajne jest to, że starczy na dużo dłużej i będzie się świetnie nadawała dla starszych dzieci. 🙂

  • Macierzynstwo-raz!

    Świetna jest ta mata! Nie widziałam jeszcze takiej 🙂

  • Córka miała jakąś matę, ale wtedy nie zwracałąm uwagi na to jaka ona jest 🙂

  • Magdalena Zawadzka

    Jestem pod wrażeniem. Serio mi sie podoba. Mimo, że cena niemała. Kilka lat temu mieliśmy taką tradycyjną z palakami i służyła dość długo nawet do późniejszej zabawy. puzzle piankowe firmy trefl jako izolator zimna a później do układania tuneli itd. Oddałam do przedszkola bo miałam aż trzy komplety!:)

  • Magdalena Zawadzka

    Jestem pod wrażeniem. Serio mi sie podoba. Mimo, że cena niemała. Kilka lat temu mieliśmy taką tradycyjną z palakami i służyła dość długo nawet do późniejszej zabawy. puzzle piankowe firmy trefl jako izolator zimna a później do układania tuneli itd. Oddałam do przedszkola bo miałam aż trzy komplety!:)

  • wow! uwielbiam maty dla dzieciaków… przy mojej trójce to must have hehe. super rozwiązanie ! jest ogromna!

  • Zdecydowanie warto! Trzeba warto ją co jakiś czas przemieścić, aby dziecko miało nowe widoki podczas zabawy 🙂

  • Jakie urocze 🙂 Jeszcze nie widziałam takiej fajnej maty 🙂

  • Maluch w domu

    Obie są fajne. Bardzo mi się podoba ta czarno-biała.

  • Ja już nawet nie pamiętam jakie maty mieliśmy, ale wiem że zdecydowanie warto 😉

  • Świetna sprawa! Myślę, że to zdecydowanie must have w wyprawce dla dziecka.

  • Maluch w domu

    Ekstra, że jest dwustronna. Czarno-biała lepsza na początek, a kolorowa na później także do zabaw dla kilkulatka!

  • Piękna ta mata. U nas już trochę za późno, chociaż zastanawiam się czy może robić za dywan?

  • Już dwoje moich dzieci wyrosło z mat. Jedno przeleżało na klasycznej multibodźcowej i kolorowej. Drugie obyło się bez. Ale dla trzeciego biorę tą Twoją czarnobiałą na bank!

  • U nas maty starczyły na bardzo krótko. Ta która pokazałaś jest absolutnie cudowna

  • Wszystko co pozytywnie pobudza dziecko jet dla niego dobre, a taka mata jest tego dobrym przykładem. 😉