KSIĄŻKI

Piątek z książką: Seria o śwince Malince i słoniu Leonie

17 listopada 2017

Od około dwóch tygodni jesteśmy posiadaczami serii książek Wydawnictwa Babaryba o śwince Malince i słoniu Leonie. Przyznam szczerze, że kiedy je otworzyłam po raz pierwszy byłam nastawiona dość sceptycznie. Niewiele w nich tekstu,  tylko dwoje głównych bohaterów, ilustracji niewiele – większość strony stanowi białe tło. Na pierwszy rzut oka szału nie ma.

Moje nastawienie zmieniło się tuż po przeczytaniu pierwszej z nich, tzn. „Mieszkamy w książce”. Od razu okazało się, że przygody Malinki i Leona skradły moje i Karoliny serducho. Pozycje te są idealne dla małych czytelników. Pomimo tego, że niewiele w nich tekstów, a dialogi są raczej płytkie moja ruchliwa prawie czterolatka potrafiła się na nich skupić naprawdę długo, prosząc o przeczytanie ich po raz kolejny. Zdarza się, że każdą z książek czytamy po trzy razy za jednym zamachem.

Co szczególnego jest w tych książkach?

Po pierwsze sam autor. Mo Willems zaczynał swoją karierę jako scenarzysta i animator kultowej Ulicy Sezamkowej, za która zgarnął aż sześć nagród Emmy. Nic więc dziwnego, że jego książki są świetne i dzieciaki tak uwielbiają je czytać. Ja Ulicę Sezamkową kocham do dzisiaj i śmiem twierdzić że Ciasteczkowy Potwór i ja mamy ze sobą wiele wspólnego.

Oprócz autora w książkach są fantastyczni bohaterowie. Jest ich naprawdę niewielu, ale to wcale nie przeszkadza, by pozycje te przyciągnęły uwagę małych czytelników. Świnka Malinka i Słoń Leon dobrze wiedzą jak zachęcić maluchy do ponownego czytania ich przygód. W jednej z książek nawet otwarcie o to proszą, a my zawsze tę prośbę spełniamy. Naprawdę ciężko jest im odmówić.

Kim są Malinka i Leon?

Malinka to roztrzepana świnka. Lubi dobrą zabawę i nie boi się wyzwań. Leon z kolei, w przeciwieństwie do Malinki, wszystkim się przejmuje, jest trochę zachowawczy, ale potrafi też zaskakiwać. Ta para przyjaciół tworzy duet idealny, który potrafi rozśmieszyć niejednego malucha, kształtując jednocześnie jego poczucie humoru. Na próźno szukać w nich złożonych bohaterów, bo w końcu mamy do czyniania z postaciami z książek dla dzieci. W swojej prostocie są jednak genialni. Potrafią sprawić, że dzieciaki mają ochotę sięgnąć po kolejną książkę z tej serii. 

Pozycje te sprawdzą się nie tylko wśród przedszkolaków, takich jak nasza Karolina, ale także wśród starszych dzieci, które właśnie zaczynają swoją przygodę z czytaniem. Niewielka ilość tekstu, czytelna i duża czcionka z pewnością zachęcają do samodzielnego czytania.

W serii przygód Słonia Leona i Świnki Malinki znajdziecie cztery książki.

Mieszkamy w książce

Tutaj Malinka i Leon dowiadują się, że mieszkają w książce i patrzą na nich czytelnicy, których sprytnie skłaniają do mówienia. Mało tego chcą oni być ciągle czytani i proszą nas o to. 

Złamałem trąbę

W tej części Leon opowiada Malince jak doszło do złamania jego trąby. Robi to w taki sposób, że Malinka w końcu traci cierpliwość. A złamał ją w naprawdę zaskakujący sposób, ale żeby się dowiedzieć będziecie musieli sami przeczytać. 

Czy polubisz moją breję?

Malinka przygotowuje dla Leona swoje ulubione danie – breję. Jej tajnym składnikiem są stare skarpety. Leon nie bardzo ma ochotę spróbować, ale nie chce zrobić Malince przykrości, bo według Malinki jej breja to najpyszniejsze danie świata.

Mogę grać z wami?

To najnowsza książka tej zabawnej serii. Do grających w piłkę Leona i Malinki przychodzi wąż z prośbą o dołączenie do zabawy. Tylko jak on może rzucać piłką bez posiadania rąk?

Wszystkie cztery pozycje są doskonale wydane. Twarda oprawa gwarantuje, że książki przetrwają lata i na pewno będą służyć Wam bardzo długo. 

Karolina uwielbia kiedy czuwam się w ich czytanie. Odpowiednio intonuję teksty, modeluję głos, wcielam się w Malwinkę by zaraz stać się Leonem. Bardzo jej się to podoba i zachęca do aktywnego czytania. Poza tym tekst jest dla niej całkowicie zrozumiały, gdyż bohaterowie nie używają skomplikowanego języka. Już po pierwszym przeczytaniu tych książek doskonale zapamiętała niektóre fragmenty i sama „czyta”.

Z całego serducha polecam Wam tę serię, a za możliwość recenzji dziękuję wydawnictwu

 

Polecane dla Ciebie

  • Kasia Wierzba

    idealne dla mojej córeczki,która na razie tylko ogląda 😉 a ja czytam 🙂

  • Anna Wajda

    Moje dzieci jak narazie tez nie wysiedza przy dlugich opowiadaniach
    Wiec takie ksiazeczki bylyby super:-)

  • Mamy mieszkamy w książce i złamałem trąbę, więc chętnie poznam pozostałe bo moje dzieci je uwielbiają. Paulina Terlecka

  • Żaneta Szot

    Ciekawe pozycje, nie mielismy jeszcze tego typu ksiazek

  • Anna Leszkiewicz

    w jednym z konkursów wygraliśmy książkę „ROK NA WSI” Magdaleny Kozieł-Nowak, tam są same obrazki brak tekstu, książka mnie zachwyciła, córka 18 mcy oglada te książkę po kilkanaście razy dziennie, szuka kotka, pieska konika…. myśle że te książki też by ja zainteresowały

  • Moja córka świetnie się bawiła przy tych książkach 🙂

  • Śmieszne te opowiastki 😀

  • Renata Kamil Snoch

    Nie widziałam takich książeczek..ale fajna seria…nie skaplikowana ,czytelna, fajne obrazki ! Super

  • Ale przyjemna seria <3

  • Mamuśka Laury

    Znamy te książeczki. Ale moja córka najbardziej lubi książeczki o misiu Marysi i chyba każda już znamy na pamięć ale uwielbiamy te lobuziackie przygody 😉 ewa wojciak