ZDROWIE

Zanim kupisz dziecku buty…

5 lipca 2017

Co sezon mam ten sam dylemat. Mianowicie jakie buty wybrać dla Karolinki. Sklepy internetowe w stosunku do stacjonarnych kuszą cenami, a i wybór jest w nich znacznie większy. Ale czy zakup obuwia dla dzieci przez internet to na pewno dobry wybór? Czy kupując w ten sposób jesteśmy w stanie uniknąć błędów popełnianych przez rodziców podczas zakupu butów? Dzisiaj chciałabym, żebyście zapoznali się z najczęstszymi błędami, jeśli chodzi o kupno butów dla dzieci. Tak ku przestrodze…

Jakie błędy popełniamy? 

ZAKUP OBUWIA UŻYWANEGO

Jest kilka rzeczy, których nie powinno kupować się używanych. Buty są właśnie jedną z nich, a mimo to w serwisach sprzedażowych roi się od ofert z tego typu butami. Dziecko nie powinno też nosić obuwia po starszym rodzeństwie. Dlaczego?  Kupując bardzo dobre jakościowo, ale używane buty możemy wyrządzić dziecku jeszcze większą krzywdę niż butami nowymi z niższej półki cenowej. Wkładki w bucikach dostosowują się do kształtu stopy ich pierwszego użytkownika i niestety nie będą pasować idealnie na kolejnego. Stopa dziecka intensywnie się rozwija, więc używany but może być przyczyną późniejszych dysfunkcji.

KUPOWANIE „NA PATYCZEK”

Nie wiem kto wymyślił tę metodę ale nie raz w sklepach obuwniczych widziałam babcie, ciocie czy inne osoby z rodziny szukających odpowiedniego rozmiaru dla dziecka przy pomocy patyczka. Mało tego, nawet moja mama kupiła w ten sposób buty mojej bratanicy, na szczęście okazały się za duże. Owszem, można w ten sposób pomóc sobie zaleźć odpowiedni rozmiar, ale  DZIECKO MUSI BUTY PRZYMIERZYĆ NA ŻYWO! Jeśli nie pasują to należy je oddać. 

SUGEROWANIE SIĘ JEDYNIE ROZMIAREM

Rozmiar obuwia to nie wszystko. Owszem, prawidłowe zmierzenie stopy pozwala nam dobrać zbliżony rozmiar do tego noszonego przez nasze dziecko, ale niestety długość stopy to nie jedyny parametr na który powinniśmy zwracać uwagę. Nie zapominajmy również np. o tęgości. Poza tym należy pamiętać, że producenci obuwia mają swoje tabele rozmiarów i rozmiar A u jednego producenta może nie być równy rozmiarowi A u drugiego, dlatego zakup obuwia przez internet jest dość ryzykowny. Przez zakupem zawsze należy sprawdzać sugerowaną długość stopy przypisaną do danego rozmiaru. 

KUPOWANIE ZBYT SZTYWNYCH BUTÓW

Dziecięce obuwie powinno być wykonane z miękkich materiałów. Najlepiej ze skóry naturalnej, która idealnie dopasuje się do kształtu stóp dziecka.  W bucikach usztywniony musi być zapiętek, gdyż pomaga on stopie utrzymać prawidłową pozycję.  Podeszwa natomast powinna zginać się w 1/3 długości mierząc od strony palców. Jeżeli zgina się w połowie to sugeruję szukać dalej. 

KUPOWANIE BUTÓW ZE ZBYT DUŻYM ZAPASEM

Raczej nie kupujemy za małych butów, ale często rodzice kupują je „na wyrost”. Dziecko rośnie stosunkowo szybko i jego stopy również, dlatego zakup obuwia za 200 – 300 zł to spory wydatek, nawet dla bogatej kieszeni, nie mówiąc o nas zwykłych śmiertelnikach. Z tego powodu część rodziców kupuje dzieciom za duże buty, żeby miały na dłużej. To błąd. Owszem buty powinny mieć zapas, ale optymalny. Przyjmuje się, że 1 cm to zapas maksymalny, który powinniśmy dodać do długości stopy dziecka. Może być minimalnie mniej,  ale nie więcej. 

KUPOWANIE BUTÓW NIEMOWLĘTOM

Kilkumiesięczne maluchy nie potrzebują butów, choćby były najpiękniejsze na świecie. Buciki dla niemowląt mogą jedynie krępować ich ruchy i zaburzać rozwój stóp – przede wszystkim wrażliwość na bodźce zewnętrzne. Pierwsze buty kupujemy dopiero kiedy dziecko uczy się chodzić i zaczyna stawiać swoje pierwsze kroki.  Wcześniej w zupełności wystarczą mu jedynie skarpetki. 

Jak zatem powinno wyglądać kupowanie butów dla dziecka?

  1. Mierzymy stopy dziecka specjalną miarką lub odrysowujemy na kartce papieru stopę. Co ważne w  trakcie mierzenia ciężar ciała dziecka powinien rozkładać się równomiernie na obie nogi.
  2. Do wyniku z pomiaru dodajemy zapas – maksymalnie 1 cm.
  3. Otrzymany wynik porównujemy z tabelą rozmiarów producenta.
  4. Wybieramy buty z usztywnionym zapiętkiem i podeszwą zginającą się na 1/3 długości od strony palców.
  5. Cholewka powinna być dostosowana do tęgości stopy dziecka i indywidualnych zaleceń specjalisty.

Czy zatem kupowanie butów przez internet jest dobrym pomysłem?  Moim zdaniem jest, ale tylko wtedy jeśli udało nam się zmierzyć dany model „na żywo” lub też dziecko nosiło już wybrane przez nas buty.

Jeśli będziecie kierować się powyższymi zasadami z pewnością dokonacie dobrego wyboru. 

Jakie buty dla Karolinki wybrałam tym razem?

W naszym przypadku wybór odpowiednich nie był taki prosty, gdyż przy okazji jednej z profilaktycznych wizyt u ortopedy okazło się, że Karolina potrzebuje specjalistycznego obuwia, które usztywni jej kostkę. Obuwia, które nie wyrządzi szkód jej stopom, a pomoże skorygować wadę.

Z racji tego, że uwielbiam produkty w całości produkowane w Polsce i zawsze staram się wspierać polskich producentów, wybrałam buty firmy Memo, które powstają w stolicy polskiego rynku odzieżowego, czyli w Łodzi. Obuwie Memo jest polecane dla dzieci przez lekarzy ortopedów nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie i w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, dlatego jestem pewna, że dokonałam właściwego wyboru.

Dlaczego akurat Memo?

Poza rekomendacją naszego ortopedy, która miała tutaj kluczowe znaczenie, wybrałam Memo ze względu na termoformowalny i wysoki zapiętek, który gwarantuje prawidłowe ustawienie stopy Karoliny – a na tym zależało nam najbardziej. Poza tym buty te są ręcznie szyte z naturalnych kozich skór przez co są miękkie i idealnie dopasowują się to stóp. To jednak nie wszystko. Buty Memo posiadają innowacyjną elastyczną podeszwę diagnostyczną opracowaną i opatentowaną przez założyciela marki dr Pernera.  Co ważne buty te przeciwdziałają płaskostopiu poprzez zastosowaniew nich obcasa Thomasa.

Co to jest podeszwa diagnostyczna?

Jak wspomniałam wcześniej to innowacyjna podeszwa opracowana przez dr Pernera, na której powierzchni zostało wyodrębnionych sześć stref  z wypukłymi paskami. Dzieci podczas noszenia butów ścierają paski, co umożliwa diagnozę wady i ewentualne dobranie odpowiednich wkładek korekcyjnych.

Na powyższym zdjęciu są zaznaczone wspomniane wcześniej strefy. Co należy robić jeśli zaobserwujemy ścieralność w jednej z nich? 

Strefa 1 (strefa normy) – nie masz powodu do obaw, stopa Twojego dziecka jest zdrowa. 

Strefa 2  (strefa ryzyka) – niestety u Twojego dziecka występuje zagrożenie wadą. Należy zacząć stosować wkładki w kolorze szarym. 

Strefa 3 (strefa dysfunkcji) – Twoje dziecko ma wadę stóp i/lub kolan. Należy zastosować wkładkę pomarańczową i nadal obserwować ścieralność.

Strefa 4 (strefa dużej dysfunkcji) – Twoje dziecko ma wadę stóp i/lub kolan. Zastosuj wkładkę pomarańczową i udaj się z dzieckiem do lekarza. 

Strefa 5 i 6 ( strefa dużej dysfunkcji) – Twoje dziecko ma dużą wadę. Koniecznie udaj się z dzieckiem do ortopedy. 

Jak widzicie nie każda wada wymaga wizyty/konsultacji z lekarzem. Niektóre można samemu skorygować stosując opowiednie wkładki. Trzeba jednak wiedzieć jakie i tutaj właśnie przychodzi nam z pomocą podeszwa diagnostyczna. Uważam, że jest to fantastyczne rozwiązanie, gdyż sami nie jesteśmy w stanie rozpoznać niedużej wady, a nie oszukujmy się, nie chodzimy z dzieckiem zbyt często do ortopedy. Dzięki niej możemy sami zdiagnozować swoje dziecko i podjąć odpowiednie kroki. Podeszwę diagnostyczną posiadają wszystkie buty Memo oprócz linii Memo Baby, Memo Active oraz modelu Memo Aspen.

Memo to zdecydowanie najlepsze buciki w jakich do tej pory chodziła Karolina. Myślę, że marka pozostanie z nami na dłużej i z czasem Michałek też będzie chodził w bucikach tej firmy. A jeśli zainteresowałam Was tymi butami to zachęcam Was do zapoznania się z ofertą tejże marki. W tym roku kolekcja naprawdę robi wrażenie. Nastały czasy, w których buciki profilaktyczne / korekcyjne przestały być brzydkie. 

W kolejcji Baby znajdziecie m.in. modele Miki i Mini – idealne dla małych stóp, które dopiero co zaczynają naukę chodzenia.

Wasze dzieci mogą również posmakować świata mody i chodzić w butach zaprojektowanych przez samego Kobiego Levi. W jego butach chodzą m.in. Lady Gaga, Fergie czy Whoopi Goldberg. Mnie zachwyciły kangury i to właśnie je chciałam kupić Karolinie z racji uwielbiania przez nią koloru niebieskiego, jednak ona stwierdziła, że te są „dla chłopaków” i że woli różowe. Jej wybór padł na buty Atena, ale Mammal Collection nadal chodzi mi po głowie. Biało – niebieskimi jestem autentycznie zauroczona! 

Obuwie Memo to nie tylko sandały. W bogatej ofercie producenta znajdziecie również obuwie zimowe. Przedszkolakom na pewno będzie wygodnie i ciepło w buciakch Aspen, a te zadbają o prawidłowy rozwój ich stópek.

Po więcej zapraszam Was na stronę internetową marki Memo. 

Polecane dla Ciebie