W PODRÓŻY

Oceanarium i Muzeum Morskie w Stralsundzie

3 maja 2017

Około 200 kilometrów od Szczecina, jednak już po stronie niemieckiej, czeka na Was i na Wasze dzieci nie lada atrakcja, której niestety w naszej części kraju brakuje. W Stralsundzie, w jednym z najważniejszych miast Meklemburgii – Pomorza Przedniego znajdują się co najmniej dwa miejsca, które warto odwiedzić z dzieckiem. Mowa oczywiście o wspomnianych w tytule Oceanarium oraz Muzeum Morskim.

Jadąc tam nie nastawiajcie się jednak na ogromne ilości okazów zwierząt morskich, gdyż daleko im do oceanariów w Barcelonie czy Lizbonie, ale i tak warto się tam wybrać. Nie chcę się tutaj za bardzo rozpisywać na ich temat, a bardziej zachęcić Was do odwiedzenia tych miejsc zdjęciami, bo tekst tak czy siak nie odda ich klimatu. Zatem bez owijania w bawełnę, zapraszam Was do:

OZEANEUM

Mieści się ono w portowej dzielnicy miasta, tuż przy samej wodzie. Nowoczesny budynek oceanarium doskonale komponuje się z przylegającymi do niego kamienicami. O tej porze roku jeszcze nie było kolejek, ale myślę, że w seznie letnim należy sobie zarezerwować trochę więcej czasu na zakup biletów wstępu lub kupić je wcześniej online. 

W samym oceanarium znajduje się pięć wystaw i pięćdziesiąt akwariów poświęconych basenom mórz północnych. Można tam podziwiać tematyczne wystawy m.in. Wszechocean, Morze Bałtyckie, Eksploracja i użytkowanie zasobów morza czy 1:1 morscy giganci oraz akwaria Morza Bałtyckiego, Morza Północnego czy akwarium Otwarty Atlantyk. Ogromne (i to dosłownie) wrażenie robi wystawa gigantów morskich zawieszonych dwadzieścia metrów nad głowami zwiedzających. Możecie tam zobaczyć modele naturalnych rozmiarów płetwala błękitnego (26m), kaszalota (15m) czy samicy humbaka (16m) z młodymi. W sali znajdują się leżanki, więc można się tam zrelaksować słuchając śpiewu waleni.

Samo oceanarium nie zrobiło na mnie zbyt dużego wrażenia. Kilka lat temu zdarzyło nam się odwiedzić te, wspomniane już na początku wpisu, w Barcelonie i Lizbonie, gdzie tak naprawę skupiono się na zgromadzeniu jak największej ilości gatunków stworzeń morskich. Tutaj jest bardzo dużo sztucznych modeli, które dla dzieci może i są atrakcją, ale ja wolę podziwiać żywe zwierzęta.

Przez całe oceanarium prowadzi pomarańczowa linia wyznaczająca kierunek zwiedzania. Warto się jej trzymać, żeby nic Was nie ominęło. Moja rada – jeśli jesteście z maluchami, to nie zapędzajcie się od razu na karmienie pingwinów peruwiańskich (godz. 12:00), bo zamiast zwiedzać oceanarium utkniecie na placu zabaw znajdującym się przed wyjściem na taras z pingwinami. (nieważne rybki, rekiny czy meduzy skoro jest zakręcona zjeżdżalnia 😯 ).  Z resztą karmienia są tak oblegane, że i tak niewiele zobaczycie. Lepiej wybrać się już po.

Wystarczy już tych zdjęć z oceanarium. Chodźcie teraz do Muzeum morskiego.

MEERESMUSEUM

Muzeum morskie położone jest w odległości około jednego kilometra od oceanarium. Warto jednak wybrać się tam pieszo i po drodze podziwiać to piękne miasteczko, bo nie wiem czy wiecie, ale Stare Miasto w Stralsundzie zostało w 2002 roku wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Samo Muzeum mieści się w dawnym klasztorze św. Katarzyny i jest najchętniej odwiedzanym muzeum w tej części Niemiec. Opisane przeze mnie wyżej oceanarium jest tak naprawdę dopełnieniem muzuem morskiego, tak jak pozostałe jego filary – Nautineum na wyspie Dänholm oaz Natureum na wyspie Darß. 

Na chwilę obecną w muzeum można podziwiać kilka wystaw, m.in. Dziedziniec Północy, Wieloryby i delfiny, Historia połowów czy Plaże Morza Bałtyckiego. Poza tym w Meeresmuseum znajdują się również akwaria: tropikalne, śródziemnomorskie, basen żółwi oraz rekinów. Szczerze mówiąc, to właśnie ta jego część zachwyciła nas najbardziej. W Ozeaneum brakowało mi kolorowych ryb raf koralowych. Jest to zapewne zabieg celowy, żeby turyści odwiedzali oba te miejsca, bo sztuczne eksponaty nie przyciągają aż takiej liczy zwiedzających co kolorowe błazenki, pokolce, rekiny czy żółwie. 


Warto poświęcić kilka godzin na zwiedzanie obu tych miejsc, szczególnie że bilety łączone wychodzą taniej. Proponuję Wam ich zakup przez internet, gdyż w sezonie kolejki mogą nie zachęcać do zwiedzania.  A jak kształtują się ceny? 

Bilety Ozeaneum:

Dorośli: 17 €

Ulgowe: 12 €

Dzieci 4- 16 lat: 8 €

Dzieci 4-16 lat z rodzicem: rabat 1 €

Dzieci do 3 lat: za darmo

Pozwolenie na robienie zdjęć: 1 €

Audioprzewodnik: 1

Bilety Meeresmuseum:

Dorośli: 10 €

Ulgowe: 8 €

Dzieci 4- 16 lat: 5 €

Dzieci 4-16 lat z rodzicem: rabat 1 €

Dzieci do 3 lat: za darmo

Pozwolenie na robienie zdjęć: 1 €

Audioprzewodnik: 1 €

Bilety łączone Ozeaneum i Meeresmuseum:

Dorośli: 23 €

Ulgowe: 17 €

Dzieci 4- 16 lat: 12 €

Dzieci 4-16 lat z rodzicem: rabat 1 €

Dzieci do 3 lat: za darmo

Pozwolenie na robienie zdjęć: w cenie biletu

Audioprzewodnik: 1 €

Na koniec mam jeszcze dla Was niespodziankę. Dwa świetne filmiki dostępne na moim kanale YouTube (klik). Koniecznie obejrzyjcie w całości. W jednym z nich pod sam koniec pojawia się pewien gość z ogromnym parciem na szkło.

Polecane dla Ciebie